Izadora Weiss, po sukcesach swojego ostatniego spektaklu Sen nocy letniej, który został uznany przez „Dance Europe”, za najlepszy spektakl taneczny na świecie w 2013r., wskazała Bałtyckiemu Teatrowi Tańca nowy kierunek – Niderlandy.
Po raz drugi do współpracy z Bałtyckim Teatrem Tańca zaprosiła światowej sławy choreografa Jiříego Kyliána. Nederlands Dans Theater, w tym kształcie , jaki nadał mu Kylián, stanowi dla Izadory Weiss ważny punkt odniesienia. To pod okiem jego i jego asystentów tancerze będą pracować i przygotowywać się do premiery spektakli Kyliána w listopadzie 2014 r.
Pierwszą część projektu stanowią trzy jednoaktówki, które zostaną pokazane przedpremierowo w marcu. Patric Delcroix, wieloletni tancerz i asystent Kyliána, przygotował choreografię do spektaklu Clash. Izadora Weiss zaprezentuje dwa tytuły: Fun – inspirowany tętniącym życiem Amsterdamem oraz Light, który czerpie z arcydzieła malarstwa holenderskiego „Nalewającej mleko” Vermeera.
Niderlandy
Łączenie mniejszych części z zachowaniem ich specyficznych wartości w większą solidarną całość dającą poczucie siły i bezpieczeństwa – tak w skrócie określiłbym skojarzenia, jakie nasuwa nam nazwa Niderlandy. Bogata historia tych „dolnych krain” zwieńczona dzisiejszymi krajami Beneluksu z ich potęga gospodarczą, kulturową i imponującym przywództwem w procesie jednoczenia zwaśnionej Europy fascynująco harmonizuje z historią naszego miasta. Hanzeatyckie związki Gdańska z miastami tamtego regionu, umiłowanie wolności i obrona niezależności od imperiów ościennych, dbałość o wartości społeczeństwa obywatelskiego, pielęgnowanie lokalnych tradycji językowych i kulturalnych, pracowitość i zapobiegliwość gospodarcza – to wszystko sumuje się w dziejach tych nadmorskich nizin tak dalekich geograficznie, a tak bliskich sobie duchowo.
W Operze Bałtyckiej to duchowe pokrewieństwo kultywuje Bałtycki Teatr Tańca obierając sobie za wzór Nederlands Dans Theater w tym kształcie, jaki mu nadał wielki choreograf Jiří Kylián. Jego praca w naszym teatrze zaowocowała wysoką oceną BTT i zgodą na przekazanie nam kolejnych dwóch choreografii Sarabande i Falling Angels w listopadzie 2014. Jednocześnie asystent Kyliána z NDT Patrick Delcroix zgodził się zrealizować z naszym zespołem swój spektakl Clash. Izadora Weiss pokaże we wspólnym z nim wieczorze dwie nowe choreografie Fun i Light inspirowane jej podziwem dla Holendrów i ich niezwykłej sztuki. W kolejnej premierze u boku mistrza Kyliána na początku listopada ma zamiar poświęcić choreografowi swój spektakl zatytułowany Body Master i w ten sposób częściowo spłacić dług wdzięczności wobec wielkiego nauczyciela zaciągnięty podczas staży choreograficznych pod jego kierunkiem w NDT.
Te pięć wymienionych spektakli pokażemy w premierze Niderlandy – projekt BTT złożonego z dwóch listopadowych wieczorów, do których nasz zespół będzie się przygotowywał przez cały 2014 rok.
Marek Weiss
Pokazy przedpremierowe
21,22,23.03
CLASH
muzyka Murcof
choreografia Patrick Delcroix
kostiumy Sean Wood
światła Marc Gaillard
asystenci choreografa Sean Wood, Claire-Marie Ricarte
Spektakl porusza uniwersalny temat jakim są związki międzyludzkie. Ukazany jest on w zmieniających się sekwencjach pełnych napięć pomiędzy pierwiastkiem męskim i żeńskim. Patrick Delcroix stawia w swoim spektaklu prawdziwe wyzwanie dla tancerzy i ich techniki, łamiąc przy tym styl zarezerwowany dla wysokich poziomów tańca. Abstrakcyjny w naturze, spektakl eksploruje płynność ruchu poprzez energiczne i często skomplikowane sekwencje, wymagające od tancerzy wzniesienia się na najwyższy poziom ich sztuki. Clash jest trzecią produkcją francuskiego choreografa, po Tacuba Café z 2005 roku i Instant de Songe z 2007.
Patric Delcroix
choreograf
Patrick Delcroix, choreograf i reżyser prób, zdobył wykształcenie w Centre International de Danse Rosella Hightower w Cannes oraz Ecole de Danse Colette Soriano w Orthez we Francji. W 1982 przystąpił do Iwanson Dance Company w Monachium pod dyrekcją Jessici Iwanson, a następnie został zaangażowany przez Scapino Ballet w Amsterdamie pod dyrekcją Armando Navarro oraz przez Nederlands Dans Theater 1 pod dyrekcją Jiříego Kyliána, gdzie tańczył w latach 1986-2003, stając się ważną postacią w owym zespole. W ciągu 17 lat spędzonych w NDT pracował z wieloma wybitnymi osobowościami, takimi jak między innymi: William Forsythe, Mats Ek, Ohad Naharin, Edouard Lock, Nacho Duato, Hans van Manen oraz oczywiście Jiří Kylián, z którym stworzył ponad 15 spektakli tanecznych.
Patrick rozpoczął karierę choreograficzną od prowadzenia dorocznych warsztatów NDT. Kylián zachęcił go, by rozwijał się dalej w tym kierunku, zapraszając go do stworzenia wielu dzieł dla wszystkich trzech działów Nederlands Dans Theater.
Do chwili obecnej Delcroix stworzył i wznowił ponad 40 spektakli dla 25 zespołów na całym świecie, w tym Royal Danish Ballet, Ballet Basel, Ballet du Capitole, Cape Town City Ballet, Wienerstaatsoper Ballet, Aalto Ballett Theater Essen, Cia. Cisne Negro de Sao Paolo, North West Dance Project, Ballet Jazz de Montreal, Introdans, Introdans Ensemble for the Youth, Prague Chamber Ballet, Croatian National Theater, Junior Ballet Genève, It Danza, Djazzex, Artscape, New English Contemporary Ballet, Tanz Theater Braunschweig, Companhia Portuguesa de Bailado Contemporâneo, Tanz Luzerner Theater, Opera Bałtycka w Gdańsku, Iwanson International School of Contemporary Dance, Dancers of the Royal Ballet, Royal Conservatory Den Haag, Royal Conservatory Antwerp, Nationale Balletacademie Amsterdam oraz ArtEz Arnhem.
Patrick jest także zatrudniany przez Kylián Productions jako choreograf wznowieniowy repertuaru Jiříego Kyliána – w tym charakterze pracował dla Royal Danish Ballet, Boston Ballet, Bern Ballet, National Theater Ballet Prague, Kobe Ballet, the Georgian National Ballet, Semper Oper Ballet, Ballet de l’Opera du Rhin, Paris Opera Ballet, Oslo National Ballet, Aalto Ballett Theater, Compania Nacional de Danza, Les Grands Ballets Canadiens, Gautier Dance, Alvin Ailey, Aspen Santa Fe Ballet, Sao Paulo Companhia de Dança oraz Opery Bałtyckiej w Gdańsku.
W 2001 Patrick Delcroix otrzymał tytuł szlachecki od rządu Francji za zasługi dla sztuki: Chevalier dans l’Ordre des Arts et des Lettres.
Fun
muzyka Niccolo Paganini, Jordi Savall, Antonio Vivaldi
choreografia Izadora Weiss
scenografia Hanna Szymczak
światła Piotr Miszkiewicz
asystenci choreografa Elżbieta Czajkowska-Kłos, Ireneusz Stencel
Ironiczna fantazja taneczna na temat zalotów. To odwieczny motyw obecny w kulturze od jej początków. Traktowany jest romantycznie albo komediowo, ale za każdym razem odnajduje się w tym temacie ludzką prawdę na miarę postaci, jakie biorą udział w tej grze. Izadora Weiss ułożyła choreografię do arcytrudnego koncertu Vivaldiego w brawurowym nagraniu swojego ulubionego wirtuoza Nigela Kennedy’ego. To ten koncert jest punktem wyjścia dla odtworzenia na scenie popisu dziewcząt przed coraz częściej zajętymi sobą mężczyznami, którzy upodabniają się do siebie bez względu na różnice wieku i temperamentu. Takie zaloty wyglądają podobnie w każdym czasie i miejscu na mapie świata. Ale te, wytańczone w BTT, są niepowtarzalne przez swoje zawiłe związki z barokową muzyką. Izadora celowo bawi się odtworzeniem w choreografii gęstej struktury muzycznej. To jej ironiczny komentarz do powszechnej tendencji tworzenia spektakli tak „by muzyka nie przeszkadzała”. Ostatnią sceną Fun jest solowy taniec na temat samotności, która bywa finałem zalotów dla tych, co nie mieszczą się w prostych regułach zabawy ograniczonej do przyjemności bez zobowiązań i tęsknot za duchowym porozumieniem. Samotne skrzypce Julii Fischer w kaprysie Paganiniego towarzyszą tancerce jak ostatnia deska ratunku.
Marek Weiss
Light
muzyka Philip Glass
choreografia Izadora Weiss
scenografia Hanna Szymczak
światła Piotr Miszkiewicz
asystenci choreografa Elżbieta Czajkowska-Kłos, Ireneusz Stencel
Program naszego spektaklu otwiera fotografia obrazu Vermeera Mleczarka. Towarzyszy temu lapidarny wiersz Wisławy Szymborskiej o znaczeniu tego, i nie tylko tego, obrazu. Obrona sensu życia i twórczości zawarta w gorzkim proteście wobec chaosu i zniszczenia zapada głęboko w pamięć i zmusza do refleksji nad siłą przetrwania, jaką dają człowiekowi proste czynności codziennego bytowania. Ich piękno i zdolność budowania na nich mądrych alegorii stanowią nieśmiertelny fundament nie tylko malarstwa flamandzkiego, ale każdej dziedziny sztuki. Mimo przewagi nieludzkich trendów preferujących destrukcję form i wartości, mimo fascynacji abstrakcją i technologią, mimo dehumanizacji sztuki, wciąż wierzymy, że jej prawdziwym powołaniem jest opowieść o człowieku, jego potrzebach i namiętnościach, lękach i rozpaczy, nadziei, że śmierć nie odbierze mu wszystkiego i nie do końca obróci go w proch.
Choreograficzna opowieść Izadory Weiss rozpoczyna się w idylli życia artysty, który nieostrożnie pozwala sobie na drobny „grzech”. Ta szczelina w bezpiecznym kokonie powoduje, że pękają ściany i z ciemnego świata zaczyna się wdzierać zło. Alegoryczne biesy są początkiem lawiny nieszczęść. Pojawia się Dziewczyna, która nie spędza życia pod bezpiecznym kloszem i zawsze wystawiona była na gwałt otaczającego ją świata. Jej prześladowcy pod wodzą Złego niszczą na swojej drodze wszystko, co wartościowe. Nawet jeśli wśród nich pojawia się ludzki odruch ułożenia sobie normalnego życia, to zło tylko pozornie daje za wygraną. Powraca w chwili zaniedbania i tak jak wirus atakuje osłabiony organizm, tak ono niszczy nie dość odpornych. W końcu zabija to, co kochamy. Choreografka nie ulega pokusie moralizowania. Wierzy tylko w to, co wyraziła Szymborska – szansą na przetrwanie jest sztuka i utrwalone w niej wartości. Nawet jeśli nasze życie zostanie z nich wytrzebione.
Marek Weiss
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.