Prezentacje: Kabaret pod napięciem

Kabaret pon napięciem o sobie:

Lokalizacja: Gdańsk, Polska
Data założenia: 5 października 2011
Pierwszy występ: 5 stycznia 2012

Informacje ogólne:

Jesteśmy kabaretem z Trójmiasta. Kabaret tworzą Arkadiusz PawłowskiMaciej Wójtewicz i Wojciech Kasprzyk, a współpracują z nami Michał Sidorkiewicz (dźwiękowiec), Sebastian A. Dusza (filmowiec) oraz Daniel Turczyn (grafik). Improwizujemy (ImproVizja – Improwizacje Pod Napięciem), rozśmieszamy (Grupa Kamerowani), promujemy pro wrestling (Do or Die Wrestling), gramy w teatrze (Teatr Poczekalnia), piszemy o sporcie (SportoweFakty.pl), działamy w radiu (Audycja Na Poczekaniu), a także stajemy na rzęsach – wszystko ku uciesze publiczności!

Można nas spotkać na Facebooku: strona KPN na Facebook’u
i na YouTubie: Kanał YouTube Kabaretu Pod Napięciem.
Włóż palec do kontaktu i polub nas już dziś!

My sami o nas samych:

Arkadiusz „Pan” Pawłowski: Człowiek-orkiestra. Robi milion rzeczy naraz, z czego ze dwie się nawet do czegoś nadadzą. Promotor pro wrestlingu, aktor, kabareciarz, komik, dziennikarz, superbohater. Serio, jeśli nie wierzycie przyjdźcie na występ. Krążą plotki, że jest gruby, ale on sam nigdy nie potwierdził, ale i nie zdementował tych krzywdzących pomówień. Przegadanie go jest fizyczną niemożliwością ze względu na ilość słów wypowiadanych na minutę – podobno mówi szybciej niż Chuck Norris stoi. Parodysta, wybitnie upodobał sobie legendarne postaci mocno związane z Gdańskiem i bogatą przeszłością, do tego nie gardzące bujnym wąsem. Nie uznaje kompromisów i zawsze forsuje swoje nieśmieszne, prostackie żarty, ku uciesze publiczności. Ludzie próbują mu wmówić, że ładnie śpiewa, ale on doskonale wie, że to wierutna bzdura. Jeżeli ma miejsce głupawka, można być pewnym, że to on ją zapoczątkował – ten typ tak ma!

Maciej „eSCeP” Wójtewicz: Król facepalmów. Człowiek o umyśle wybitnie analitycznym, który każdy gag rozbija na części pierwsze, dążąc do stworzenia jak najbardziej wysublimowanego i zakręconego żartu. Nasz człowiek od puent w skeczach, dołączył do grupy jako ostatni, ale jest całkiem przydatny – jego Skoda stała się naszą kabaretową maskotką. Nieważne, że wycieka olej, czy że pali jak smok – ważne, że jeździ, przynajmniej na razie. Wieczny malkontent, na próbach skupia się na tym, co jest za oknem. Waży słowa i kiedy już coś powie, jest to zazwyczaj bardzo dobre. Lub nie. Wybitnie inteligentny, ale zdarza mu się nie kumać absolutnie najprostszych konceptów. Nikt nie gra postaci pierdoły tak jak on.

Wojciech „Waldek” Kasprzyk: Człowiek, który żyje z sucharami za pan brat, i nie chodzi tutaj o wojskowy przysmak. Preferuje dowcipy do rozkminy, ewentualnie takie, z których nikt się nie śmieje. U niego sakramentalne „ja jebię” pojawia się często i gęsto, i jest wyznacznikiem tego, jak występ się podoba. Zapalony (wciąż nie możemy go zgasić) stand-uper, który potrafi stać na scenie jak nikt inny – a do tego nigdy nie skarży się na ból łydek! Nie umie śpiewać i ma zero koordynacji ruchowej, co nie współgra z faktem, że studiował na AWFie. Jak nikt potrafi tańczyć taniec kraba, podobno jest też spokrewniony z Arnoldem Schwarzeneggerem. Kompletnie nie zna angielskiego, za co jest tępiony przez Arka – ale to tak pieszczotliwie tylko.

 

 

oraz

Michał Sidorkiewicz: Dźwiękowiec. Prawdziwy oryginał, człowiek, przy którym Maciek wydaje się najbardziej gadatliwą osobą na świecie. Błyskotliwy umysł, który gdyby mógł, spędzałby całe dnie przed komputerem, oglądając rozmaite seriale i tropem internetowego hitu, „grać w grę”. Michał nie mówi wiele, robi jeszcze mniej, ale jest niezwykle ważnym ogniwem zespołu. Zawsze można liczyć na jego szybkie palce, wciska przycisk play jak nikt inny na tym ziemskim padole, a do tego idealnie wpasowuje się w nasze absurdalno-abstrakcyjne klimaty – uwielbia się śmiać, gdy któremuś z nas dzieje się jakaś krzywda, a to przecież zawsze jest śmieszne!

Sebastian „SebASoul” A. Dusza: Filmowiec, montażysta i wielki pasjonat wszystkiego za co się bierze. Seba to wyluzowany gość, a do tego profesjonalista pełną gębą. Wie jak sprawić, żeby nasze dalekie od ideału facjaty dobrze wyglądały na ekranie, co jest sporym dokonaniem. Legendarne są wręcz jego pokłady strojów i rekwizytów – szafa tego człowieka po prostu nie ma dna! Miłośnik abstrakcyjnego humoru, „Wściekłych Pięści Węża” i długich spacerów po plaży, chociaż co do tego ostatniego, to nie jesteśmy pewni, zapytamy Go przy najbliższej okazji. On po prostu zna się na rzeczy – jego osądom można ufać na ślepo, siła doświadczenia i głowa na karku to jego znak rozpoznawczy. Przedstawiamy Sebę – prawdziwą Duszę towarzystwa!

Daniel „Turek” Turczyn – Grafik. Człowiek wielu talentów, co to wrestlingiem się pasjonuje (czyli jednak Arek zaraża!) i swoją własną popularną audycję prowadzi. Tempo jego pracy jest niesamowite – gdyby ekspresy PKP dojeżdżały do celu tak szybko, pasażerowie nie zdążyliby nawet otworzyć książek, które przygotowali na długą podróż. Jako jedyny członek ekipy pracuje w całości „na odległość” i nigdy się na nic nie skarży, pewnie właśnie dlatego, że nie musi oglądać naszych gębul na żywo i nie mamy zbyt wielu okazji, żeby wyprowadzić go z równowagi przez internet. Jeżeli widzicie jakiś plakat, banner, ulotkę, bądź cokolwiek innego, co jest fajne, pstrokate i związane z naszym Kabaretem – istnieje duże prawdopodobieństwo, że to dzieło tego utalentowanego chłopaka.

Źródło:http://kabaretpodnapieciem.pl/o-nas/

 

Dodaj komentarz