To był wyjątkowy miesiąc i ustalenie wydarzeń dziewiątego rozdziału roku 2013 było wielką przyjemnością. Dwa arcydzieła teatru muzycznego i bardzo dobry festiwal filmowy, który w tym roku nosił nazwę Gdynia Festiwal Filmowy zbudowały najlepszy, kulturalny miesiąc w roku (jak dotychczas).
Wydarzenia miesiąca
„Chłopi” Teatru Muzycznego w Gdyni im. Danuty Baduszkowej w Gdyni w reżyserii Wojciecha Kościelniaka. Premiera 6 września 2013
Ponownie Wojciech Kościelniak po mistrzowsku zrealizował założenia gatunku, który sam powołał do życia. Jego „Chłopi” tworzą endemiczną w polskim teatrze syntezę, w której spotykają się: wielka literatura, atrakcyjna formuła teatru muzycznego i tajemnica. Marzenie Danuty Baduszkowej, która chciała w Gdyni wystawić „Chłopów”, zrealizowało się nadzwyczajnie. Kolejna gdyńska inscenizacja przejdzie do historii polskiego teatru, a widza pozostawi z powracającym, niewygodnym pytaniem: czy zobaczyliśmy na scenie samych siebie?
Polacy mają się dobrze, kiedy uchodzą za dobrze urodzonych i przynależących do elit, chociażby do elit odwiedzających wakacyjnie kurorty w krajach ciepłych, kiedy nikt nie dopytuje o pochodzenie, a tylko o to, czy wszystko układa się pomyślnie. Wojciech Kościelniakzaproponował widzowi musical o naszych narodowych przywarach i skłonnościach podanych w panoramie zwyczajów i obyczajów rodem z nas samych, zaakceptowanych społecznie i wypracowanych wysiłkiem pokoleń. Reżyser potraktował „Chłopów” Władysława Reymonta jako przyczynek do dyskusji o naszej tożsamości, tradycji i poszukiwaniu miejsca w świecie. (Więcej w recenzji Katarzyny Wysockiej)
Druga premiera „Chłopów” w Teatrze Muzycznym potwierdziła wyjątkowość dzieła Wojciecha Kościelniaka. To arcydzieło międzygatunku, który powołał do życia reżyser gdyńskiej „Lalki”. Typowy „kościelniak”, zawierający najważniejsze elementy języka teatralnego twórcy, który jeszcze we wrześniu otworzy swym spektaklem kolejną scenę teatru muzycznego w Polsce („Mistrz i Małgorzata” we wrocławskim Capitolu). W „Chłopach” mamy oryginalne, a nie licencjonowane składniki (scenariusz, muzykę i teksty oraz, co oczywiste, pozostałe elementy dzieła teatralnego), obowiązkową tajemnicę i niedopowiedzenia-absolutny rarytas w świecie teatru muzycznego, otwartą scenografię, wielogatunkowość muzyczną (nawet swing w piosence Kowala). Tak jak w tradycyjnym musicalu broadwayowskim psychologia i emocjonalność oraz ogólny przekaz najczęściej są na poziomie dziecka, tak w najlepszych „kościelniakach” mamy absolut: atrakcyjną formę teatru muzycznego połączoną z głębią przekazu i zaproszeniem do współtworzenia spektaklu przez widza. To święto dla aktorów, radość dla widzów ze wszystkich pięter kompetencji kulturalnych i trudny orzech do zgryzienia dla najbardziej wymagających krytyków: czy wypada uznać „kościelniaka” za arcydzieło bezwzględne, czy tylko w gatunku, czy to tylko świetny teatr muzyczny, czy też teatr totalny? (więcej w recenzji Piotra Wyszomirskiego)
„Ubu Rex” Opery Bałtyckiej w reżyserii Janusza Wisniewskiego. Premiera 27 września 2013
Dla poszukiwaczy inspiracji i tropów gdańska propozycja to rozkosz, jaka towarzyszyć by mogła Sherlockowi Holmesowi, gdyby ten zdecydował się na śledztwa interdyscyplinarnej wpływologii, by rzec w duchu patafizyki. Czegóż tu nie mamy: commedia dell’arte, rodzina Addamsów (Matka Ubu to przecież Morticia Addams), „Umarła klasa”, cyrkowe karły, manekiny, zombie i wiele innych znaków, których przyjemność dekodowania pozostawiam wybranym galernikom wrażliwości. Ubu to skrzyżowanie Arlekina z chłopem i Ryszardem III, przepyszny jest zdublowany car, postaci mocno ucharakteryzowane jak w dawnych teatrzykach. Plastyka teatru Janusza Wiśniewskiego oszałamia bogactwem i precyzją. Przechodzimy ulicą Krokodyli jego wyobraźni do świata, w którym ważne są detale, trójkątne znaczki z egzotycznych krajów zaprowadzą nas do sklepów cynamonowych, w których będziemy doznawać niekończących się olśnień.(…) Długa jest historia „Ubu” w Operze Bałtyckiej. Ostatecznie premiera planowana na zeszły rok z powodów finansowych mogła dojść do skutku dopiero teraz, co jest sukcesem samym w sobie, bo sytuacja nie jest łatwa, a opera pod względem finansowym jest szczególnie wymagająca. Determinacja dyrektora Weissa warta była ostatecznego efektu. 80-lecie urodzin Krzysztofa Pendereckiego Opera Bałtycka uczciła najlepiej jak można. „Ubu Rex” w autorskiej propozycji Janusza Wiśniewskiego to spotkanie z niezwykłą wyobraźnią twórców, prawdziwa uczta dla koneserów i poszukiwaczy wyrafinowanych skojarzeń, najambitniejsza artystycznie propozycja w pomorskim teatrze wszystkich gatunków. Dzieło wymagające i nie dla wszystkich, ale dla każdego szanującego się odbiorcy kultury i artysty pozycja obowiązkowa. Widzowie, stykając się z twórczością Janusza Wiśniewskiego mogą czuć się obdarzeni. (Więcej w naszej recenzji)
Gdynia Festiwal Filmowy 9-14 września 2013
Choć z niewielkim w tym roku udziałem artystów z Pomorza był to jak na warunki polskiego kina dobry festiwal.
Zasłużone nagrody dla „Idy” Pawła Pawlikowskiego ( najlepszy film, zdjęcia, nagroda aktorska dla Agaty Kuleszy i nagroda za scenografię) ratują honor Jury. To film czarno-biały z dwoma autorami zdjęć (Łukasz Żal-debiut w fabule kinowej i doświadczony Ryszard Lenczewski), tylko 80-minut, w których dzięki świetnemu, wycezylowanemu scenariuszowi (reżysera i Rebeki Lenkiewicz) zapoznajemy się z historią dwóch kobiet: nowicjuszki Anny (rewelacyjny debiut Anny Trzebuchowskiej) i jej ciotki Wandy (Agata Kulesza), jedynej krewnej jaka jej pozostała. Dzięki Wandzie, niegdyś zwanej, za swą działalność jako prokuratora na początku lat 50., „Krwawą Wandą”, Anna dowiaduje się, że jest Żydówką. Kobiety wyruszają w podróż, by poznać okoliczności śmierci rodziców Anny i miejsce ich pochówku. Kolejne wydarzenia trochę przypominają zeszłoroczne „Pokłosie”, ale w wersji damskiej. To niewiarygodne, by w tak krótkim czasie ekranowym opowiedzieć tak wiele i nie spłaszczyć żadnego z wątków. Realizatorzy opowiadają ujęciami, gestami, odwołują się do naszej wiedzy historycznej oraz inteligencji szczegółu, rewelacyjna także scenografia kapitalnie oddająca ostatnie stylowe lata, jak uważają niektórzy, czyli lata 60. To zarazem film drogi, film o inicjacji, o najboleśniejszych polskich problemach i dwa dopracowane portrety psychologiczne.(…)…Dorotę Kolak zauważyliśmy („Chce się żyć” i „Miłość”), cała plejada wybrzeżowych aktorów w epizodach w „Układzie zamkniętym”. muzyka Mikołaja Trzaski do „Drogówki”, filmy Piotra Domalewskiego („Obcy”), Elżbiety Benkowskiej („Olena”), Marty Grabickiej („One” z Justyną Bartoszewicz), Łukasza Ostalskiego (tym razem aż lub tylko wyróżnienie dla „Matki”) w przeglądzie „Młode kino”. (więcej w naszej relacji)
Z września na pewno warto również zapamiętać Festiwal Artloop. Jego gwiazdą była Laurie Anderson:
Opowieści Laurie Anderson to zbiór refleksji i historii. Hipnotyzująca opowiadaczka dowcipnie rozważa konsekwencje zmiany nazwy naszej planety na Brud czy skutki występowania w większej ilości we Wszechświecie takiej planety jak Ziemia. Zadaje niewygodne pytania, np.: gdyby tych planet było więcej i każda z nich miałaby papieża, to który papież byłby ważniejszy? Poznajemy też nowy wątek w teorii Darwina, w którym decydującą rolę odgrywa nie siła przetrwania, ale piękno (pawiego) ogona. Osobne miejsce zajmuje rozbudowana opowieść o śmierci ukochanego psa Lolabelle. Rozważania towarzyszące pożegnaniu ważnej istoty w życiu artystki doprowadzają do różnych wniosków. Choćby do tego, że śmierć najbliższych wyzwala ogromne pokłady miłości, która sublimuje się w postaci aktów szlachetnych, takich jak fundowanie przez dotkniętych stratą dziecka rodziców szpitali czy centrów badań nad chorobą, na którą zmarło dziecko donatorów. (więcej w naszej relacji)
Typowali:
Katarzyna Wysocka, portkultury.pl
Piotr Wyszomirski, Gazeta Swiętojańska
22.09.2013 – Wydarzenie kulturalne miesiąca na Pomorzu: sierpień 2013
24.08.2013 – Wydarzenie kulturalne miesiąca na Pomorzu: lipiec 2013
23.07.2013 – Wydarzenie kulturalne miesiąca na Pomorzu: czerwiec 2013
12.06.2013 – Wydarzenie kulturalne miesiąca na Pomorzu: maj 2013
12.05.2013 – Wydarzenie kulturalne miesiąca na Pomorzu: kwiecień 2013
16.04.2013 -Wydarzenie kulturalne miesiąca na Pomorzu: marzec 2013
Źródło: Gazeta Swiętojańska

Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.