STT z jednym spektaklem, „Wariat i zakonnica”, odwiedzi we wrześniu Słupsk oraz pokaże się trzykrotnie w Chinach.
Artyści Sopockiego Teatru Tańca zaprezentują się mistrzowsko 17 września podczas 18. edycji Ogólnopolskiego Konkursu na Interpretację Dzieł S. I. Witkiewicza „Witkacy pod strzechy” odbywającego się w Słupsku.
Dzień później wyjeżdżają do Pekinu, aby wziąć udział w Beijing Fringe Festival, gdzie spektakl „Wariat i zakonnica” zaprezentują trzykrotnie.
Reżyseria, choreografia:: Jacek Krawczyk, Izabela Sokołowska
Taniec: Dorota Zielińska (od 2014 r.), Jacek Krawczyk
Scenariusz na podstawie dramatu Witkacego: Joanna Czajkowska
Kostiumy: Magdalena Arłukiewicz
Muzyka: Karolina Rec, Przemysław Etamski / Mastering: Mariusz Noskowiak
Scenografia: Jacek Krawczyk
Wizualizacje: Natalia Osuch, Dominik Rudasz
Światła: Artur Aponowicz
Fotografie: Alicja Byzdra
Premiera: 1 maja 2012, Teatr na Plaży
Czas trwania: 50 minut
Jacek Krawczyk o „Wariacie i zakonnicy”:
W kręgu moich zainteresowań i inspiracji, jako choreografa przez lata było i jest malarstwo.Idąc tym tropem odkryłem sztukę Stanisława Ignacego Witkiewicza, malarza, ale też pisarza i dramaturga, którego dzieła niezwykle mnie zainspirowały. Zwróciłem też uwagę na jego Teorię Czystej Formy – jest to teoria estetyczna, która zdeterminowała twórczość malarską i teatralną Witkacego, dająca widzowi poczucie metafizyki, nadające sens ludzkiemu życiu. Sztuka teatralna skonstruowana zgodnie z zasadami Czystej Formy ma spowodować u widza stan podobny do wybudzenia się z dziwnego snu. Czytając jego dramat „Wariat i Zakonnica” zauważyłem, że ten idealnie wpasowuje się w ramy tej filozofii. Sopocki Teatr Tańca jest znany ze swoich „wyestetyzowanych”, ascetycznych, metafizycznych spektakli małej formy, więc uznaliśmy, że „Wariat i zakonnica” będzie dla nas wyzwaniem, a jednocześnie kontynuacją naszych artystycznych poszukiwań.
Moją intencją było stworzenie spektaklu z minimalistyczną scenografią, kreacjami aktorskimi i ruchem, bez użycia słów, skupiając się jedynie na dwojgu głównych bohaterów. Spektakl został zrealizowany wg specjalnie napisanego scenariusza, z udziałem 2 tancerzy, do oryginalnej skomponowanej muzyki i wizualizacji, a także świateł scenicznych. Ważne dla nas było by wszystkie zastosowane środki teatralne oddały ducha twórczości Witkiewicza.
Izabela Stańdo „Wolność czy zniewolenia” w „Dance Puls”:
„Interpretacja artystów Sopockiego Teatru Tańca tekstu Witkacego skupia się wokół WOLNOŚCI w dwóch wymiarach: osobistej i artystycznej. Pierwsza z nich dotyczy norm społecznych kreślących ramy wolności jednostki, druga wolności w sztuce, w podejmowanych artystycznych wyborów.
Oba aspekty wolności są ze sobą nierozerwalnie powiązane poprzez artystę, poetę Mieczysława Walpurga oraz relacje w jakiej on pozostaje wobec świata (szpital psychiatryczny) i otaczających go osób, z których najważniejsza staje się Siostra Anna. W konsekwencji widz obserwuje zmagania zniewolonego fizycznie (kaftan bezpieczeństwa, izolatka) człowieka, który nie mogąc żyć i tworzyć, wdaje się w relację z młodą dziewczyną, w której upatruje sprzymierzeńca, wybawicielkę. Relację daleko odbiegająca od normalnej zażyłości pacjent – siostra zakonna. Relacji której w pełni oddaje się Anna zdecydowanie przekraczając granicę wyznaczonej wcześniej realności zakonu i ścisłych norm.
W tej sytuacji nikt nie może zwyciężyć: podobnie, jak u Witkacego w finale nie ma Zdrowych i Chorych, nie ma Wolnych i Zniewolonych. Autorzy spektaklu celowo przesuwają akcent na postać Anny, która zdaje się być niemą realizacją słów swojej przełożonej – Siostry Barbary: „Oto jest cała wasza psychiatria!! Ja na stare lata nie wiem już, kto jest wariatem ja czy pan, czy oni. O, Boże, Boże! Zmiłuj się nade mną. Ja chyba już oszalałam.”…
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.