Poniżej, informacje na temat przyznanych nagród przyznanych 23 i 24 marca z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru artystom i ludziom Teatru Miejskiego w Gdyni.
23 marca 2018 podczas uroczystości z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru, Nagrodę Dyrektorów Teatru Miejskiego im. Witolda Gombrowicza w Gdyni otrzymali:
Beata Buczek–Żarnecka (aktorka). Powiedzieć, że jest Pani diamentem na naszej scenie, to nic nie powiedzieć. Urok, wdzięk i precyzja, które zapierają dech w piersiach publiczności. Misternie uplecione kreacje kobiet, którymi panie chciałyby być, a za którymi panowie tęsknią. Teatr w czystej postaci. Z równie hipnotyzującą energią potrafi Pani poruszać, jak i wzruszać i bawić. Rolą Barbary w NASTĘPNEGO DNIA RANO, energetycznej mamy i teściowej, która cieszy się życiem, skradła Pani uwagę widzów, dając im wiarę w sens życia i miłość. Gratulujemy i życzymy takich olśnień i radości, jakie wnoszą Pani bohaterki.
Ilona Czech (kierownik działu administracyjno-gospodarczego). Na co dzień boryka się z szeregiem obcych Melpomenie tematów. Zawsze ostatecznie znajduje rozwiązania dla przyziemnych spraw tak, aby te wzniosłe mogły się z powodzeniem realizować. Z przejęciem i zaangażowaniem wykonuje swoje obowiązki, dla każdego znajdując miłe słowo i gest. Gratulujemy i życzymy nieustających sił, spełnienia i wiary w swoją teatralną misję.
Renata Kierznikiewicz (księgowa). Pogrążona w fakturach i obliczeniach, w materii, która dla artystów jest chaosem, skrupulatnie podlicza i cierpliwie panuje nad cyferkami. Zaangażowaniem i spokojem porządkuje świat teatralnych finansów. Gratulujemy i życzymy nieustających sił i zapału do pracy.
Elżbieta Mrozińska (aktorka). Wulkan sceniczny. Nieoceniona, charyzmatyczna, zjawiskowa. Z każdej roli uczyni mistrzowską autorską etiudę. Dzieci kochają ją ze strachu, dorośli ze śmiechu. Wystarczy, że wejdzie lub się potknie, a widz już nie oderwie od niej wzroku. Kradnie publiczność nawet, kiedy milczy, choć przepięknie śpiewa. Znakomita aktorka charakterystyczna, wzruszająca w rolach komediowych, poruszająca w dramatycznych. W minionym roku stworzyła wstrząsającą kreację Babki Prababki Sofii Antonownej w spektaklu KURSK. Zbudowała nią teatr w teatrze, indywidualną tragedię w obliczu tragedii narodowej, bardzo osobisty, intymny świat postaci cierpiącej, niezrozumianej i odrzuconej. Mistrzostwo! Pani Elu, dziękujemy za te wszystkie kreacje, zaskakujące, zabawne, wzruszające, błyszczące wielkim talentem i wyobraźnią. Gratulujemy i życzymy nieustających sił, spełnienia i nowych pomysłów, które ożywiają ducha teatru.
Piotr Muszyński (akustyk). W skupieniu i ciszy słyszy więcej, a nawet jeszcze więcej. Czuły na dźwięki, wizję kompozytora, potrzeby aktora i komfort widza. Wie, co zrobić i jak, żeby akustyka stała się dyskretnym acz pełnoprawnym współtwórcą spektaklu. Precyzyjny, otwarty, profesjonalny. Siła spokoju, o który w teatrze trudno, a który jest cenny przy tworzeniu dzieł tak złożonych jak przedstawienie teatralne. Gratulujemy i życzymy satysfakcjonujących wyzwań i nieustających chęci do współtworzenia tej ulotnej materii, jaką jest teatr.
Monika Müller (specjalista rzemiosł teatralnych, malarz-butafor). Niezastąpiony trybik w machinie teatru. Od blisko trzydziestu lat w naszym teatrze. Niewidoczna dla oka widza, ale niezbędna. Prawa ręka scenografów, która, w lot rozumie ich wizje plastyczne i z precyzją oraz wrażliwością przekłada je na sceniczną rzeczywistość. Wyczucie na ulotną materię, jaką jest teatr, wrażliwość na kolor i fakturę. Gotowość i otwartość na najbardziej wyszukane inscenizacyjne wizje, to Pani ogromne zalety. Gratulujemy i życzymy nieustających sił i ciekawości, która jest cechą kreatorów.
Szymon Sędrowski (aktor). Talent, prezencja i dystans do siebie. Cechy aktora idealnego. Energia, siła i pieczołowicie dobrane środki z każdej zbudowanej przez Pana postaci wydobywają jej najlepsze cechy czyniąc ją filarem przedstawienia. Jak w przypadku PRAWDY. KOMEDII MAŁŻEŃSKIEJ, w której grany przez Pana Michał staje się postacią tak bardzo z krwi i kości, że publiczność nie chce wypuścić go ze sceny. Panowie chcą być jak on, panie zaś wybaczają mu wszystko. To uwertura sceniczna i aktorska jazda bez trzymanki. Gratulujemy i życzymy nieustających kreacji, inspiracji i samorealizacji.
24 marca, przed premierą „Mistrza i Małgorzaty” Michaiła Bułhakowa w reżyserii Jacka Bały, prezydent Wojciech Szczurek z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru wręczył na scenie Teatru Miejskiego im. Witolda Gombrowicza Nagrody Prezydenta Gdyni za wybitne kreacje gdyńskim artystom.
Z Teatru Miejskiego w Gdyni nagrody otrzymali:
Dorota Lulka za rolę Nadieżdy w KUSRKU i matki w BALLADYNIE
Charyzmatyczna aktorka, która z każdego zadania aktorskiego uczyni majstersztyk sceniczny. W „Kursku” w reżyserii Krzysztofa Babickiego na ogromnym skupieniu zbudowała postać Nadieżdy, oczekującej na powrót syna, pogrążonej w rozpaczy i niewiedzy matki. Jako matka w „Balladynie” w reżyserii Jacka Bały jest już zdecydowana i zdeterminowana na osiągniecie celu – wydanie córek za mąż. Niezwykle wyrazista i krzepka postać w pierwszej części, w drugiej staje się pognębionym wyrzutem sumienia córki, a ostatecznie wróżką, czy wiedźmą o porażającej sile wyrazu.
Dorota Lulka [mistrzostwo]. Jako jedna z matek marynarzy ginących na okręcie Kursk w dramatycznym fresku Pawła Huellego (Teatr Miejski, Gdynia, w reżyserii Krzysztofa Babickiego) jest już stalowa, oskarżycielska, przejmująca w swej rozpaczy. Jacek Sieradzki, „Subiektywny spis aktorów teatralnych. Edycja dwudziesta piąta”.
Zdecydowanie najciekawszą postać buduje Dorota Lulka, która ujmuje w roli odrzuconej i oszukanej Wdowy, nadając swojej bohaterce rys tragizmu Króla Leara. To postać prowadzona konsekwentnie od początku do końca, czego o większości bohaterów powiedzieć nie sposób. Łukasz Rudziński, „Mroczna baśń bez happy endu”,trojmiasto.pl 26.03. 2017
Rafał Kowal za rolę Ljowy w KURSKU, Filona w BALLDAYNIE i Thomasa w NASTĘPNEGO DNIA RANO.
W minionym roku stworzył kilka niezapomnianych ról, w tym trzy wyjątkowe, a każda zbudowana zupełnie innymi środkami, których paleta i dobór świadczą o niezwykłych umiejętnościach tego wszechstronnego aktora. W „Kursku” jako bosman, który w obliczu nieuchronnej śmierci własnej i współtowarzyszy popada ostatecznie w histerię. Jako Filon w „Balladynie” zbudował uroczą, ironicznie oderwaną od rzeczywistości postać romantycznego kochanka, porównywaną do montypythonowskiej kreacji. Zaś jako Thomas w „Następnego dnia rano” absolutnie czaruje publiczność nieporadnym narzeczonym, a ostatecznie mężem, mimo woli.
Rafał Kowal znakomicie odnajduje się w roli nieśmiałego męskiego fajtłapy, który pomimo tego, że spał z czterdziestoma siedmioma kobietami, wciąż pozostaje wolnym ptakiem unikającym jak ognia słowa „małżeństwo”. Wiesław Kowalski „Flirtując we troje”, teatrdlawas.pl, 17.11.2017
Mariusz Żarnecki za rolę hipnotyzującego Markiza Astolfa de Custine w spektaklu KURSK.
Precyzyjnie skonstruowana, nieco odrealniona postać francuskiego pisarza i podróżnika, autora m.in. „Listów z Rosji”, które stały się światowym bestsellerem komentującym despotyzm, biurokrację i zacofanie Rosji za panowania Mikołaja I. W spektaklu „Kursk” postać Markiza pełni rolę łącznika między historyczną sytuacją a obecną, opowiadaną przez aktorów w równoległym planie. Wzmacnia dramaturgię, podsyca atmosferę, płynnie balansuje między równoległymi płaszczyznami przedstawienia.
Autora „Listów z Rosji” gra Mariusz Żarnecki, który w kostiumie odtwarzającym strój z epoki i z pobieloną twarzą wystudiowanym krokiem schodzi pod pokład Daru Pomorza, gdzie Babicki rozgrywa swój najnowszy spektakl. Markiz de Custine jest tu upiorem, jest cieniem z czasów rozpasanego despotyzmu. Jego narracja, umiejscowiona na marginesach głównej historii, przekonuje, że carska Rosja to stan umysłu, trwający niezmiennie od wieków i na ich przestrzeni różniący się jedynie dekoracjami. Anna Jazgarska „List(y) z Rosji”, teatralny.pl, 2017-06-12
Eugeniusz Krzysztof Kujawski otrzymał NAGRODĘ SPECJALNĄ Z OKAZJI 60 – LECIA PRACY ARTYSTYCZNEJ.
Rodowity gdańszczanin. Od sześćdziesiąt lat na scenach polskich teatrów, m.in. w: Koszalinie (Bałtycki Teatr Dramatyczny), Gorzowie Wielkopolskim (Teatr im. Osterwy), Bydgoszczy (Teatr Polski), Wrocławiu (Teatr Współczesny i Teatr Polski) i oczywiście w Gdyni (Teatr Miejski od 1999 roku). Jak sam twierdzi miał 19 dyrektorów, z czego 9 we Wrocławiu. Ponad dwieście ról teatralnych i blisko sto ról filmowych (m.in. w serialach: „Czarne chmury”, „Stawka większa niż życie”, „Znak orła”, „Blisko, coraz bliżej”, „Pogranicze w ogniu”, czy u Kazimierza Kutza w „Na straży swej” oraz „Sława i chwała”). W rozmowie z Janem Bończą-Szabłowskim wspomina: – Kiedy w jednym z wywiadów oświadczyłem, że nie będę już przyjmować ról niemieckich żołnierzy, otrzymałem list następującej treści: „Niech pan tego nie robi, bo my lubimy, kiedy pana nie lubimy”. Ta opinia bardzo mi się podobała („Nie tylko mundur”, Rzeczpospolita nr 260, 05-11-2004).
Debiutował w 1957 roku jako adept w Gdańskim Studio Rapsodycznym, a aktorski egzamin eksternistyczny zdał dwa lata później (Fortunio w „Świeczniku” Musseta w reżyserii Joanny Kulmowej). Stworzył niezapomniane kreacje w przedstawieniach wielu wybitnych reżyserów, m.in. u Kazimierza Brauna (Generał w „Operetce” oraz Adolf i Ksiądz Piotr w „Dziadach”), Tadeusza Aleksandrowicza (Laertes w „Hamlecie” oraz Henryk VI w szekspirowskiej trylogii inscenizowanej po raz pierwszy w Polsce), Romana Zawistowskiego (Riccio w „Marii Stuart”), ponadto u Jacka Wekslera, Helmuta Kajzara, Jerzego Jarockiego, Józefa Szajny, Radosława Piwowarskiego, Waldemara Śmigasiewicza, Anny Augustynowicz, Jana Szurmieja. Obecnie możemy go zobaczyć na deskach Teatru Miejskiego w Gdyni m.in. jako Komentatora w „Idąc rakiem”, jako Apolinarego Kosińskiego w „Być jak Krzysztof Krawczyk”, Johanna Ludwiga Heiberga w „Z życia glist”, Doktora Spivey’a w „Locie nad kukułczym gniazdem”, czy Admirała w „Kursku”, czy Rimskiego, Dyrektora Finansowego Teatru w spektaklu „Mistrz i Małgorzata”.
Talent był i pozostanie darem, za który odpowiadają wszyscy, choć otrzymuje go tylko jednostka. Cieszymy się, że talent Eugeniusza Kujawskiego dziś błyszczy na naszej scenie…
Wszystkim nagrodzonym serdecznie gratulujemy i życzymy wielu wspaniałych kreacji i wyzwań artystycznych.
Za: Teatrem Miejskim