Patrzę w przyszłość. Wywiad z Izadorą Weiss przed premierą „Snu nocy letniej”
Dzisiejsze poszukiwania interpretacyjne bardzo często są wynikiem ignorowania tekstu. Nie poszukuje się dzisiaj własnej drogi artystycznej, czy nowego sposobu pokazania danego dramatu, tylko dąży się do uproszczeń inscenizacyjnych oderwanych od niego. Powody są różne.
Katarzyna Wysocka: Dlaczego wybrała pani „Sen nocy letniej”, trochę senny, trochę nudny.
Izadora Weiss: Pozwolę się nie zgodzić. Uważam, że jest to fantastyczny materiał dla twórcy. Konflikt, nachodzenie na siebie różnych światów, perypetie miłosne, erotyka zestawione z groteską, humorem, przymrużeniem oka, owiane tajemnicą, tworzą mieszankę i ja jestem tym zachwycona. To wspaniały materiał, szczególnie dla choreografa. To niewyczerpany worek pomysłów, który mnie inspiruje, daje mi siłę do wymyślania ciekawych możliwości technicznych i aktorskich.
Wymiar artystyczny tekstu Szekspira jest najważniejszy w pani spektaklu?
Bardzo mi zależało, aby podejść poważnie do sfery literackiej tekstu i sprostać wielkiej kombinacji, która jest w nim zawarta. Zależało mi na tym, aby umiejętnie się poruszać w tym skomplikowanym labiryncie spotkań, konfliktów, nieporozumień i jednocześnie wynikających z tego komicznych puent i zdarzeń. Praca była wielowarstwowa. Próbowałam przedstawić precyzyjnie losy bohaterów, które się ze sobą przeplatają.
Która postać dla pani jest niewyczerpanym źródłem inspiracji czy zachwytów?
Bardzo lubię Puka, który spina i miesza te wszystkie światy. Puk jest moim oczkiem w głowie. Ważnym dla mnie jest również watek kwartetu, czyli Lizandera, Demetriusza, Heleny i Hermii. Chciałam pokazać piękno, zawiłość, cierpienie, komplikacje, konfuzje związane z uczuciem, miłością, erotyką. Starałam się, aby spektakl był silny w każdym punkcie. Wielką uwagę i ostrożność przyłożyłam do tego, aby pokazać różnorodność choreograficzną światów, czyli świata rzemieślników, elfów, Tytanii, dworu z Tezeuszem i Hipolitą i kwartetem. Pilnowałam, aby muzycznie te światy różniły się od siebie.
Czy pani dyskutuje z Szekspirem? Jak bardzo pozwoliła sobie pani na interpretację dzieła?
Dzisiejsze poszukiwania interpretacyjne bardzo często są wynikiem ignorowania tekstu. Nie poszukuje się dzisiaj własnej drogi artystycznej, czy nowego sposobu pokazania danego dramatu, tylko dąży się do uproszczeń inscenizacyjnych oderwanych od niego. Powody są różne. Na ogół jest to arogancja i nonszalancja, wynikające z tego, że wszystko można powiedzieć, że wszystko już było, więc można zrobić cokolwiek. Nie zgadzam się z tym. W przypadku Szekspira trudność polega na tym, aby przeprowadzić widza przez zawiłą historię, która jest bardzo współczesna, bardzo aktualna. Starałam się być „w kontakcie” z Szekspirem. Poświęciłam mu dużo czasu, wnikliwości i powagi. Chciałam zrobić poważny spektakl, choć nie jest oczywiście pozbawiony humoru. Powagę rozumiem jako dokładność, detale, sumę wszystkich elementów. Dopiero wtedy widzimy siłę i piękno tego tekstu. Przecież w moim spektaklu nie pada żadne słowo, wszystko trzeba wyrazić ciałem, gestem. A mój zespół wzbogacony o nowych tancerzy pokaże pełnię swoich możliwości.
Widz przychodząc na pani spektakl powinien być po lekturze tekstu Szekspira?
Byłoby cudownie, gdyby widz, przychodząc do teatru, był przygotowany, gdyby wiedział, w czym rzecz. To jest oczywiście również kwestia wrażliwości i sposobu odbierania. W teatrze jest potrzebne skupienie, ponieważ mamy do czynienia z mnogością szczegółów specjalnie budowanych, zaplanowanych.
Gdzie ten spektakl zostanie pokazany?
Najpierw premiera w Operze Bałtyckiej, 26 maja. Inaugurujemy „Snem nocy letniej” 7 czerwca Eurovision Young Dancers, który odbywa się u w Operze Bałtyckiej. Jest to dla nas szczególne wyróżnienie, ponieważ zostaliśmy wybrani z wielu zespołów tanecznych w Europie, aby być gospodarzem tego przedsięwzięcia. Zostaliśmy zatem zauważeni i docenieni w Europie jako ważne miejsce na mapie tańca. 19 czerwca występujemy we Wrocławiu na kongresie I.S.P.A. W listopadzie jedziemy do Warszawy na festiwal. Pokażemy w Teatrze Wielkim „Święto wiosny” i „Sen nocy letniej”. Są też inne festiwale, na które ustalamy terminy. Ten spektakl ma już dzisiaj tak wiele zaproszeń, że czujemy ogromną presję. Cały zespół wspaniałych ludzi: Gosia Baczyńska od kostiumów, specjalistka od make -up’u Marianna Yurkiewicz , stylista fryzur Kacper Rączkowski, stylista Andrzej Sobolewski, reżyser światła Piotr Miśkiewicz. Przyjeżdżają do nas dyrektorzy różnych festiwali szekspirowskich i choć spektakl jeszcze nie miał premiery, to jest o nim głośno.
Czy będzie można zobaczyć „Sen nocy letniej” na tegorocznym Festiwalu Szekspirowskim w Gdańsku?
Nie jesteśmy w stanie pogodzić terminu remontu w operze z terminem festiwalu. Jest nam bardzo przykro z tego z powodu. Mam nadzieję, że następnym razem się uda.
W jakim miejscu się teraz pani znalazła? Świat sprzyja pani myśleniu?
Nie zastanawiam się, w jakim miejscu jestem, pracuję. Robiąc premierę, myślę już o następnym kroku. Poziom zespołu stale się podnosi, nie stoimy w miejscu. Przygotowujemy z Jiřím Kyliánem na początek sezonu jego i moją premierę w jednym wieczorze. To wielkie wyróżnienie, tym bardziej, że spotyka to mnie i BTT po raz drugi. Jestem w takim miejscu, że zaczynam myśleć, aby starczyło mi sił, bo praca jest coraz bardziej intensywna. Staram się nie myśleć o tym, co jest dookoła, bo mnie to spala i wykańcza. Skupiam się na tym, co dla mnie i zespołu jest ważne. Za każdym razem będę powtarzać, że pracuję z wyjątkowym zespołem, skupionym, dyscyplinującym siebie, dbającym o szczegóły, podążającym ze mną w jednym kierunku. Patrzę w przyszłość.
Dziekuję za rozmowę.
Sen nocy letniej w Bałtyckim Teatrze Tańca-mówi Izadora Weiss Jeżeli masz problem z „odpaleniem” filmu, kliknij tutaj.
Izadora Weiss – choreograf, Dyrektor artystyczna Bałtyckiego Teatru Tańca, absolwentka Państwowej Szkoły Baletowej w Warszawie i Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina. Dwukrotna stypendystka Ministerstwa Kultury i Sztuki. Po ukończeniu szkoły pracowała w Teatrze Wielkim w Warszawie i jednocześnie studiowała na wydziale pedagogiki baletu.
Jako choreograf debiutowała w 1996 roku w Teatrze Wielkim w Poznaniu spektaklem „Sny nocy letniej”. Jego owacyjne przyjęcie przez publiczność zbiegło się ze znakomitymi recenzjami prasowymi. Stale współpracuje z czołowymi polskimi reżyserami operowymi. Do tej pory zrealizowała choreografię do takich spektakli jak: Turandot, Straszny dwór, Galina, Salome, Czarodziejski flet, Don Giovanni, Aida,Carmen, Wolny strzelec, Nabucco, Eugeniusz Oniegin, Faust, Halka oraz Juliusz Cezar. Spektakle te były prezentowane na najważniejszych scenach krajowych oraz w USA, Francji, Niemczech, Luxemburgu, Holandii i Finlandii. Realizowała choreografie również na festiwalach w Irlandii, Francji, Niemczech i Holandii.
Przełomowym spektaklem w jej dorobku stał się Pierwszy Koncert skrzypcowy Krzysztofa Pendereckiego zrealizowany w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Po tej realizacji Jiří Kylián zaprosił ją do Nederlands Dans Theater, by odbyła u niego staż choreograficzny. Wielokrotny pobyt w zespole jednego z największych choreografów naszych czasów dał jej szansę doskonalenia swojego warsztatu u jego boku oraz takich twórców jak Hans van Manen, Ohad Naharin i Paul Lightfoot. W ramach festiwalu Malta 2000 przygotowała spektakl Cztery pory roku Vivaldiego w nagraniu Nigela Kennedy’ego.
Praca nad realizacjami spektakli 4&4 i Eurazji w Operze Bałtyckiej pozwoliła na zbudowanie tam znakomitego zespołu tańca współczesnego, którego młodzieńczą dynamikę i jakość wychwalali recenzenci i coraz liczniej napływająca do tego teatru publiczność. Zwieńczeniem tej pracy była premiera Romeo i Julii, baletu opartego na dramacie Szekspira. Muzykę Izadora Weiss złożyła z ulubionych przez nią fragmentów wielkich dzieł i utworów takich kompozytorów jak Glass, Beethoven, Prokofiew, Lisa Gerrard i Santaolalla. Spektakl ten otrzymał wiele prestiżowych nagród, a przez warszawską publiczność w Teatrze Narodowym przyjęty został owacją na stojąco.
Jesienią 2009 roku odbyła się w Warszawskiej Operze Kameralnej światowa premiera tryptyku Haendla Tre Donne Tre Destini z Olgą Pasiecznik w roli głównej. Inscenizatorką tego wydarzenia była Izadora Weiss, która reżyserowała ten spektakl, ułożyła do niego choreografię i wystąpiła u boku Olgi Pasiecznik jako tancerka. „Rzeczpospolita” uznała tę realizację za jedno z dwóch najważniejszych wydarzeń teatru muzycznego w Polsce w 2009 roku.
Kolejnym autorskim spektaklem Izadory Weiss w Operze Bałtyckiej był Out z muzyką Saint Colombe, Marais, Bacha i innych kompozytorów, których utwory stale towarzyszą pracy choreografki i jej tancerzy, występujących od tej premiery jako Bałtycki Teatr Tańca. W marcu 2010 roku Izadora Weiss została jego dyrektorem artystycznym. Uhonorowano ją Pomorską Nagrodą Artystyczną za 2009 rok.
Najbardziej spektakularnym sukcesem Izadory Weiss jest zaprezentowane przez BTT na scenie Teatru Narodowego w Warszawie Święto wiosny z muzyką Igora Strawińskiego w nagraniu orkiestry pod dyrekcją Gustavo Dudamela. Krytyka wychwalała perfekcyjną choreografię i znakomity zespół BTT, który przebojem wszedł do ścisłej krajowej czołówki. Kolejnym spektaklem Izadory Weiss było kameralne Czekając na… z muzyką barokową i współczesną. Po obejrzeniu tej premiery, połączonej ze Świętem wiosny, Jiří Kylián zaproponował przekazanie BTT swoich choreografii i połączenie ich w jednym wieczorze z najnowszym spektaklem Izadory Weiss Windows do muzyki Mozarta, Marais i Bacha oraz napisanej specjalnie dla niej przez Leszka Możdżera. Udział w jednym wieczorze z największym współczesnym choreografem spowodował, że na kolejne castingi do BTT przyjeżdża co roku ponad stu tancerzy z całego świata, od Kanady po Australię i Japonię.
Cool Fire, kolejna premiera Izadory Weiss, odznaczonej z tej okazji medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis, i jej międzynarodowego już zespołu, odbiła się w mediach szerokim echem i zaowocowała decyzją EBU o zorganizowaniu w siedzibie BTT kolejnej edycji konkursu Eurowizji dla Młodych Tancerzy. Transmisja tego konkursu do kilkudziesięciu krajów Europy stała się niezwykle prestiżową sprawą dla młodego gdańskiego zespołu, który zainauguruje to wydarzenie swoją najnowszą premierą Snu nocy letniej z muzyką Gorana Bregovića, kostiumami Gosi Baczyńskiej, w inscenizacji i choreografii Izadory Weiss.
Za: BTT, foto S. Ćwikła
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.