11.10 Malowane, Teatr Rondo

„Malowane”
premiera: 11 października 2013
wykonanie: Małgorzata Dwulit
scenariusz: na motywach tekstu Swietłany Aleksijewicz „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”, przekład Jerzy Czech
reżyseria: Katarzyna Sygitowicz Sierosławska
opracowanie muzyczne: Maciej Sierosławski

Inspiracją do powstania scenariusza były dwie powieści Swietłany Aleksijewicz „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” i Łukasza Modelskiego „Dziewczyny wojenne”. Modelski pisze „(…) wojna nie była czymś w co bawiły się dzieciństwie. Nie stroiły się w oficerki, nie chciały być żołnierzami. Wojna była jak zjazd po poręczy, który zaczęły jako dziewczyny, a skończyły kobiety…”
Spektakl opowiada historię dziewczyny, dla której wojna zaczęła się kiedy miała 15 lat. Postać została zbudowana na podstawie wielu wątków życiorysów wojennych dziewczyn z powieści Swietłany Aleksijewicz. Tytuł „Malowane” zapożyczony został od Łukasza Modelskiego, który tak nazywa „dziewczyny wojenne”. Na wojnę szli zawsze „chłopcy malowani” albo „ułani, ułani malowane dzieci”, a to przecież dziewczyny, nawet na wojnie, chciały być piękne „jak malowane”.

Notatki prasowe:
„Postać grana przez Małgorzatę Dwulit, odpowiadając na wezwanie dobrego wujaszka Stalina, porzuci rodzinę, aby bronić swojej kochanej komunistycznej ojczyzny. Czyni to z baranio-naiwnym entuzjazmem, który cechować musi produkt szczytowego rozwoju propagandy. Krótko mówiąc „za rodinu bez rozumu”! Jednakże nie obezwładniająco-irytująca naiwność głównej bohaterki to zasadniczy temat spektaklu. Dla mnie jest nim kobiecość, tutaj rozumiana jako naturalna i nieusuwalna cecha postaci (…). Kobieta skryta w za dużym mundurze, nie skrojona na brutalną „męską” rzeczywistość, resztki swojego „ja” ocala jedynie w poczuciu płci.”
„Konsomolski sentymentalizm”, Maciej Swornowski, [w:] „Gazeta festiwalowa” 9. Sam na Scenie Nr ½ z dnia 14.06.2013, str. 6

malowane

Źródło: www.sok.slupsk.pl

 

Dodaj komentarz