Na scenie teatralnej Domu Zarazy w sobotę spektakl „Przyjęcie” Teatru z Polski 6. To kryminał kulinarny, teatr absurdu, pomieszanie dramatu i opery. Teatr w teatrze.
«Rzecz się rozgrywa tak… Matka marzyła, żeby syn został aktorem. Ale krnąbrny synek marzył zgolą o czymś innym. Chciał być… kucharzem. Aktor czy kucharz? – oto jest pytanie. Aktor tworzy role, kucharz tworzy dania. Czy coś ich może łączyć? Jeżeli aktor zatruje rolę, publiczność wychodzi zniesmaczona. A jeśli kucharz zatruje danie?
A mamusia uprawia wyjątkowo bujny ogródek… I na okrągło smaży mielone kotlety… Do czego jest zdolna, by postawić na swoim? Co ma Hamlet wspólnego z pieczonymi zającami? A Marek Antoniuszz makaronem? Otello z sokiem marchewkowym?
Występują Ryszard Jaśniewicz i Katarzyna Lengowska.
http://teatrjasniewicza.bloog.pl/ :
Moja dewiza od początku mojej pracy, także dewiza Szekspira, Moliera, Lope de Vegi: Graj dla siebie, a jeśli spotkasz choć jednego widza, zagraj dlań nawet w stodole. Ale ja mam wielkie szczęście, spotykam wspaniałą widownię, wspaniałych ludzi pomagających mi tworzyć teatr. I także wspaniałą scenę, o której marzyłem, jaką budowałem w swoim teatrze w Słupsku, na jakiej grałem w Paryżu w Theatre Les Dechargeurs, mała sala w Domu Zarazy, w której rozgrywają się wielkie rzeczy. Idealna do grania niewielkich form teatralnych, ale jeszcze ważniejszą rzeczą jest to, że tu, wokół tej sali gromadzi się prawdziwa publiczność teatralna, wyrobiona teatralnie i wyrafinowana, życzliwa, serdeczna, krytyczna. Ona daje mi siły i chęć tworzenia. To moje wielkie szczęście. Dlatego w tym miejscu robię już ósmą moją sztukę. To tu toczy się prawdziwe życie teatralne, kulturalne w Trójmieście. Z radością i przeświadczeniem, że naprawdę tutaj można tworzyć interesujące rzeczy przedstawiłem w tym miejscu kryminał kulinarny pod tytułem „Przyjęcie”. Reakcje przeszły moje oczekiwania. Na widowni wspaniali widzowie, wśród nich znakomici aktorzy, ludzie teatru. Mogłem się bać aktorów, ale to co od nich usłyszałem, było proste i zachęcało do dalszej pracy. Tym razem trochę chciałem widownię rozbawic, ale i postraszyć. Ale niezmiennie patrząc przez szkło ukochanego teatru, zawsze przez poezję, przez poszukiwanie prawdy, przez radość tworzenia, przez tajemnicę sztuki, przez szkołę Jaracza, Stanisławskiego, Wysockiej, Meyerholda, Antoniego Czechowa, przez zachwyt teatrem. Tak więc „Przyjęcie”… Cóż, kucharz czy aktor? A czy pragnienia ukochanej Mamy pokrywają się z naszymi pragnieniami? Co mają z tym wspólnego kotleciki mielone? Co na to Szekspir, Molier, Witkacy, Ionesco? A co na to widzowie?
A w niedzielę o g. 17 kolejne spotkanie z cyklu „Jaśniewicz recytuje, spróbuj i Ty!”. Październik to zawsze dla zgromadzonych tu recytatorów i autorów miesiąc, gdy każdy przedstawia wiersze własne lub po prostu ulubione.
***
SPEKTAKL „PRZYJĘCIE”
Gdańsk, 5.10
Dom Zarazy, St. Rynek Oliwski 15
Godz. 18. Wstęp wolny»
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.