Przed sezonem: Opera Bałtycka

Piotr Wyszomirski:Przyszły sezon powinien upłynąć pod znakiem…

 

Marek Weiss*: Nasz przyszły sezon powinien upłynąć pod znakiem utrzymania dotychczasowej jakości i powrotu do dawnej ilości. Ze względu na cięcia budżetowe musieliśmy znacznie ograniczyć ilość granych spektakli. Trzeba koniecznie grać 10 razy w miesiącu, bo to jest minimum dla zdrowia profesjonalnego teatru operowego.

Jakie cele stawia przed sobą opera na przyszły sezon?

Cel główny ten sam co zawsze – dostarczyć widowni prawdziwych wzruszeń. Pracować nad syntezą muzyki i teatru, bo nic piękniejszego człowiek nie wymyślił. Cel pochodny to rozpoczęcie na serio wielkiego projektu budowy nowej siedziby Opery Bałtyckiej, a w moich marzeniach nowej siedziby Opery i Filharmonii Bałtyckiej, bo takie wspaniałe centrum muzyczne z nowoczesnym zapleczem i widownią na minimum tysiąc miejsc powinno służyć obydwu instytucjom.

Planowane premiery sezonu 2013/2014 to…
Planujemy jak zawsze pięć premier: trzy operowe i dwie BTT. Operowe premiery to : „Ubu Rex”, „Cosi fan tutte”, „Tosca”  .

Czy zaszły jakieś zmiany w zespole artystycznym z końcem mijającego sezonu? 
W zespole orkiestry niewielka, tradycyjna rotacja. W chórze trochę większa, bo tam wciąż wyraźne niedobory kadrowe. Szczególnie brak nam tenorów. W BTT zmiany największe, bo napływ ludzi do tego zespołu jest imponujący. 130 osób na ostatnim castingu na dwa wolne miejsca, z których po trzech dniach selekcji przyjęliśmy kilka dodatkowych osób, więc trzeba było się pożegnać z tymi, którzy odbiegali od szybko wzrastającego poziomu zespołu. Osobą najbardziej znaczącą wśród naszych nowych artystów będzie prawdopodobnie od stycznia nowy dyrektor muzyczny.

Planowane inwestycje i zakupy…
Zakończyliśmy wakacyjny remont dachu, który już coraz częściej przeciekał. To był chyba ostatni poważny remont tego gmachu, który powinien już niedługo odejść na zasłużony odpoczynek. Kupujemy dzięki pomocy Ministerstwa Kultury brakujące reflektory, bez których nasze spektakle raziły archaicznym oświetleniem. Na inne zakupy nas nie stać.
Z trudem starcza nam na granie wciąż niewystarczającej ilości spektakli.

*Marek Weiss-Grzesiński, Marek Weiss (ur. 23 marca 1949 w Chorzowie), reżyser teatralny i operowy, od 2008 Dyrektor Naczelny i Artystyczny Państwowej Opery Bałtyckiej.

W 1974 roku ukończył polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim, a w 1980 roku reżyserię na PWST w Warszawie. Zadebiutował w Teatrze Narodowym reżyserując „Troilus i Kressyda” Szekspira. W 1978 roku został dyrektorem Teatru Muzycznego w Słupsku. gdzie wystawił kilka dramatów Szekspira, co z kolei zaowocowało Stypendium British Institute w Warszawie i studiami w Wielkiej Brytanii. Ich efektem była głośna realizacja „ Hamleta” nagrodzona na festiwalu w Toruniu. Za tym sukcesem poszedł kolejny – został etatowym reżyserem w Teatrze Narodowego w Warszawie, gdzie wyreżyserował „Czekając na Godota” Becketta. W 1981 w Operze we Wrocławiu wyreżyserował prapremierę opery Zbigniewa Rudzińskiego „Manekiny”, z którą wyjechał na Festiwal w Rennes oraz na Festiwal Narodów w Sofii.

Dwukrotnie był głównym reżyserem Teatru Wielkiego w Warszawie, gdzie stworzył między innymi: „Borysa Godunowa” Musorgskiego, „Fidelio” Beethovena, „Wozzecka” Berga, „Łucję z Lammermoor” Donizettiego, „Straszny dwór” Moniuszki, „Turandota” Pucciniego, „Manekiny” Rudzińskiego, „Aidę”, „Macbetha”, „Traviatę” i „Nabucco” Verdiego, „Mistrza i Małgorzatę” Kunada, „Salome” Richarda Straussa, „Raj Utracony” Pendereckiego i „Fausta” Gounoda.

Od 1989 roku, przez dwa sezony, pełnił funkcję dyrektora artystycznego Teatru Północnego w Warszawie. Następnie stworzył dwie głośne inscenizacje operowe „Diabły z Loudun” Pendereckiego i „Don Giovanniego” Mozarta.

Swoje, zrealizowane w Polsce, spektakle pokazywał za granicą, między innymi w Paryżu, Londynie, Berlinie, Monachium, Wiedniu, Moskwie, Brukseli, Hadze, Luksemburgu, Atenach, Pekinie, Tokio, Jerozolimie. Pracował również za granicą, gdzie stworzył „Trubadura” (w Sofii), „Mahagonny” (w Tel Avivie), „Nabucco” (w Istambule), „Króla Rogera” i „Straszny Dwór” (w USA), „Traviatę” i „Łucję z Lammermoor” (w Korei Południowej), „Aidę” (w Belgii i Holandii) oraz „Eugeniusza Oniegina” (w Finlandii). Czynnie uczestniczył w festiwalach w Atenach, Vichy, Jerozolimie, Xanten, Carcassonne i Pafos.

Był dyrektorem artystycznym Teatru Wielkiego w Poznaniu, gdzie obok klasyki gatunku, wyreżyserował między innymi światową prapremierę „Elektry” Theodorakisa (Luksemburg, 1995), polską prapremiera „Galiny” Landowskiego. Ta ostatnia została zaprezentowana na Światowej Wystawie EXPO 2000 w Hanowerze. W maju 2001 roku, tuż przed rozstaniem z Teatrem Wielkim w Poznaniu, zrealizował nowatorską inscenizację „Aidy” Verdiego. W październiku tego samego roku przeniósł się do Wrocławia, gdzie z zespołem opery wrocławskiej zrealizował między innymi „Nabucco”, „Skrzypka na Dachu” i „Aidę” w Hali Ludowej. Najważniejszą pozycją we współpracy z Operą Wrocławską była nowoczesna inscenizacja „ Czarodziejskiego Fletu” Mozarta.

We wrześniu 2004 roku został mianowany zastępcą dyrektora artystycznego Opery Narodowej, ale po roku zrezygnował ze swojej funkcji. W tym czasie wyreżyserował operę „Iwona Księżniczka Burgunda” Zygmunta Krauzego dla potrzeb festiwalu „Warszawska Jesień”.

W 2008 został dyrektorem naczelnym i artystycznym Opery Bałtyckiej w Gdańsku. Pierwszą premierą jego dyrekcji był „Don Giovanni” Mozarta, kolejne premiery to „Wesele Figara” Mozarta, „Eugeniusz Oniegin” Czajkowskiego i „Ariadna na Naxos” Straussa.

Marek Weiss jest autorem książki „Boskie życie”. Za: wikipedią, zobacz więcej na:www.marekweiss.pl

 

Dodaj komentarz