„Kochanie, zabiłam nasze koty”, to widowiskowa operetka na podstawie książki laureatki Nagrody Literackiej Nike Doroty Masłowskiej.
Termin: 20.01.2016 r., godz. 19.00
Miejsce: Teatr Szekspirowski
Bilety: 15-75 zł
Autor tekstu: Dorota Masłowska
Reżyseria: Cezi Studniak
Adaptacja: Michał Pabian
Scenografia: Michał Hrisuldis
Kostiumy: Mateusz Stępniak
Muzyka: Krzysztof „Wiki” Nowikow
Video: Karol Rakowski
Choreografia: Jarosław Staniek
Reżyseria światła: Katarzyna Łuszczyk
Asystent reżysera: Michał Kocurek
Inspicjenci: Jadwiga Figiel – Idziak, Józef Piechowiak
Występują:
Marta Szumieł, Karolina Głąb, Anna Mierzwa, Michał Kocurek, Łukasz Chruszcz, Andrzej Niemyt, Antonina Choroszy, Bożena Borkowska-Kropielnicka, Edyta Łukaszewska, Agnieszka Różańska, Martyna Zaremba, Mateusz Ławrynowicz, Michał Pabian
czas: 170 minut (1 przerwa)
„Kochanie, zabiłam nasze koty” to widowiskowa operetka na podstawie książki laureatki Nagrody Literackiej Nike Doroty Masłowskiej.
I tak będziesz miał tak samo, sympatyczny więźniu własnej przewidywalności. W kolii zawiesistej ciszy pragniesz spalić tę samotność, ten cały tłuszcz życia. I choć kościoły są takie romantyczne, choć wszystko kręci Cię i Nas na maksa, to i tak NIC z tego. Turborynienka i błonnik granulowany to właśnie te porównania, których używasz, by absolutnie NIC nie rozumieć. Mac’n’cheesy i skrzydełka z BBQeen Grill, zjadane przeważnie po 18.00, najczęściej w towarzystwie sojowej latte, są główną przyczyną otyłości i uszkadzają chyba mózg. Normalnie zastrzeleni ludzie nie są tak Lynchowscy jak te nieustępliwe rajstopy ze szwem. Aura erotycznego łakomstwa i dozgonność empatio-symetrii są totalnie rakotwórcze. I to totalne, wszechogarniające człowieka uczucie niemożliwości niczego, NICZEGO!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.