Czy w istocie rewolucja przynosi wolność? A może śmierć jest wolnością? A może życie ze swoją absurdalnością paradoksalnie daj szansę na wolność.
Termin: 20.11.2015, godz. 19.00
Miejsce: Opera Bałtycka
Bilety: 60-100 zł
Olimpia z Gdańska
Zygmunt Krauze
libretto: Krystyna i Blaise de Obaldia
Kierownictwo muzyczne: Maja Metelska
Reżyseria: Jerzy Lach
Scenografia: Hanna Szymczak,
Kostiumy: Marlena Skoneczko
Przygotowanie Chóru: Anna Michalak
Przygotowanie solistów-pianista korepetytor: Liana Krasyun-Korunna
Obsada:
Robespierre: Jan Monowid
Stanisława: Anna Mikołajczyk
Olimpia: Monika Ledzion
Stanisław: Robert Gierlach
Saint Just: Przemysław Baiński
Książę Filip: Mateusz Teliński
Markiz: Marian Kępczyński
oraz Chór i Orkiestra Opery Bałtyckiej
dyrygent: Maja Metelska
Premiera w ramach cyklu Opera Gedanensis.
Dzieło to powstała na specjalne zamówienie Opery Bałtyckiej w Gdańsku w ramach cyklu „Opera Gedanensis”. Autorem opery jest Zygmunt Krauze, libretto napisali Krystyna i Blaise de Obaldia. Reżyserem spektaklu będzie Jerzy Lach, za stronę muzyczną dzieła odpowiada Maja Metelska.
Główną bohaterką spektaklu jest Stanisława Przybyszewska, której losy splatają się z bohaterami Rewolucji Francuskiej. Świat rzeczywisty, w którym żyje i tworzy Stanisława, miesza się ze światem literackim wywiedzionym z powieści, którą pisze główna bohaterka.
Olimpia z Gdańska to opera, która wymyka się tradycyjnej narracji teatralnej. Świat rzeczywisty, w którym żyje i tworzy Stanisława Przybyszewska, miesza się ze światem literackim wywiedzionym z powieści, którą pisze główna bohaterka. Akcja powieści rozgrywa się podczas Rewolucji Francuskiej, a właściwie już w jej patologicznej fazie schyłkowej. Te dwa światy mieszają się, tworząc nowy świat, świat teatralnej magii. W pokoju Stanisławy pojawiają się zarówno postaci rzeczywiste, np. jej Ojciec wraz z artystyczną bohemą lat dwudziestych, jak i postaci z czasów Rewolucji Francuskiej z M. Robespierrem na czele. Chwilami pojawia się trzeci świat, wywołany przez narkotyki, który jest implikacją świata realnego i literackiego, stwarzając wizję czegoś nadrealnego, wręcz kosmicznego. W tych światach żyją ludzie, którzy bez względu na czas /teraźniejszy czy przeszły/ mają takie same relacje z innymi ludźmi. Można by powiedzieć, że wraz z upływającym czasem ciągle powtarzamy te same historie i sytuacje. Jakbyśmy zatrzymali się w zaklętym kręgu powtórzeń. Stanisława, tak samo jak Olimpia, ciągle nie może znaleźć porozumienia ze swoim Ojcem i Robespierrem. To ciągle te same emocje: miłość, nienawiść, gniew, zemsta. Jednak nad wszystkim unosi się duch wolności. Wszyscy marzą o wolności, czy to w wymiarze społecznym, czy też osobistym. Stanisława chce się uwolnić od Ojca, później od ślepej miłości do Robespierra. Olimpia walczy o prawa i wolność kobiet. Idea rewolucji daje siłę i pewność, że wszystko można zmienić, wychodząc na ulicę, by zamanifestować swoja wolność i niezależność. Czy w istocie rewolucja przynosi wolność? A może śmierć jest wolnością? A może życie ze swoją absurdalnością paradoksalnie daje nam szansę na wolność. I tylko od nas zależy czy tak się stanie?! To pytania, które w finale opery zadają autorzy libretta. Myślę, że dobrze, że nikt nie próbuje na nie odpowiedzieć, bo przecież „wszystko jest złudzeniem”.
Jerzy Lach
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.