Ostatni spektakl z cyklu monodramów.
Terminy: 5,6.11, godz. 19.00
5.11.2016, godz. 17.30 – Wiesław Geras o teatrze jednego aktora
Miejsce: Teatr w Oknie
Bilety bezpłatne: obowiązuje rezerwacja: monoteatr@ftg.pl lub tel. 583220414
Koniec
Reżyseria i scenografia: Anatol Wierzchowski
Wykonanie: Bartosz Mazurkiewicz,
Tekst: Samuel Beckett
Teatr KOD w Dębnowskim Ośrodku Kultury
Czas trwania spektaklu: 35 minut.
Premiera: 2011 r.
Spektakl zaczyna się od śmierci głównego bohatera, ale potem jest niewiele lepiej. Opowiedziana historia jest wręcz banalna, a jej koniec przewidywalny już po pierwszych zdaniach, które padają z ust głównego bohatera. Bywa ten „koniec” niezwykle zabawny. Jednakże potęgujący się w tej opowieści nihilizm egzystencjalny zaczyna przerażać. Widz ogląda bowiem świadomy, wręcz zaplanowany upadek człowieka poczciwego, pozbawionego przeszłości, a nawet kontaktu z bliskimi. Dla niego życie jest więzieniem, a czas – najdłuższą drogą, którą stara się pokonać najłatwiej. Twórcy spektaklu mówią, że zmierzyć się z tekstem Samuela Becketta nie było łatwo, ale największą obawą okazało się zderzenie formy z wrażliwością i percepcją widzów, którym to wielkie nazwisko twórcy teatru absurdu prawie nic nie mówi. I może lepiej, ponieważ nawet bez te wiedzy „Koniec” broni się sam. Monodram Teatru KOD to drobiazg sceniczny, monodram miniaturowy, ale skondensowany i zagrany w zaskakująco lekki sposób. Jest to Beckett w swoim klasycznym wydaniu: ciemne ubrania, mały zagubiony człowiek i tragiczno-groteskowa historia trochę śmieszna a trochę przerażająca. Bartosz Minkiewicz w grze odwołuje się do wielu toposów znanych wcześniej ze spektakli Beckettowski, ale daje im zaskakującą świeżą formę i lekką formę. Tak więc klasyczny jak najbardziej Beckett, jednak inny dzięki swojej „miniaturowości” i lekkości. Dla wyznawców Becketta i tych sceptycznych też.
Po spektaklu zapraszamy na spotkanie z Bartoszem Mazurkiewiczem, które poprowadzą Wiesław Geras i Maria Bohdziewicz.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.