Teatr Patrz Mi Na Usta zaprasza na premierę spektaklu „Zostanę tutaj już na zawsze”
Występują:Krzysztof Leon Dziemaszkiewicz, Emilia Plis, Anna Maria Górska
iluminacja: Michał Derlatka
dźwięk: Joanna Sówka-Sowińska
5 i 6 grudnia, godz.19.00
WSTĘP: 20 ZŁ ULGOWY (STUDENCI I UCZNIOWIE)
25 ZŁ NORMALNY
UWAGA!!! LICZBA MIEJSC OGRANICZONA, ZATEM PROSIMY O WCZEŚNIEJSZĄ REZERWACJĘ MAILOWĄ:
sopotcentralny.fundacja@gm
lub pod numerem telefonu: 600803919
Willa FSC jedyne alternatywne (oprócz Sfinksa). miejsce w Sopocie, gdzie artysta i sztuka stoją w kolejce przed gastronomią. Współpracuję z Willą ob początku jej funkcjonowania i wybór tego miejsca na premierę był w pełni świadomy.Jest tu mocno ograniczona przestrzeń sceniczna i mała widownia ale atutem jest bliski kontakt występujących z widzem i możliwość nawiązania bezpośredniego kontaktu. Trudno cokolwiek ukryć. Jest mi jak zwykle bardzo trudno pisać o tym, co robię, emocje i cały przekaz mojego działania koncentruję w spektaklu. Pierwszy raz w mojej twórczości odnoszę się do sytuacji politycznej w najbliżej otaczającej mnie rzeczywistości. Dlatego też tytuł pierwotny brzmiał ” Chory kraj”. Mimo wszystko i tak najbardziej interesuje mnie w mojej pracy człowiek, jego emocjonalność, rozterki, działanie w desperacji, kontakt z otaczającymi go ludżmi i z otaczającą Go rzeczywistością. Żeby przybliżyć Tobie ideę ” ZOSTANĘ TUTAJ JUŻ NA ZAWSZE” posłużę sie dwoma cytatami. Pierwszy jest fragmentem felietonu Grzegorz Welizarowicz o pracy mojego teatru. Drugi to cytat z książki ” Jedyna rewolucja” J. Krishnamurtiego.Z obydwoma identyfikuję się w 100%.
Krzysztof „Leon” Dziemaszkiewicz
Teatr Dziemaszkiewicza wyrasta w opozycji do teatru dramatycznego, aktorstwa psychologicznego, mimetyzmu, tradycji teatru zachodniego, arystotelesowskiej poetyce i dominacji słowa. Spektakle charakteryzuje zmienne tempo i oniryczna atmosfera. Aktorzy poszukują znaków i ruchów , które zawierają w sobie silny ładunek energii i intuicyjnie przeczuwanych znaczeń. Momentami aktor przeistacza się w artaud’owski ” żywy hieroglif”. Ruch często przybiera wolne tempo lub jest zrytmizowany aby skoncentrować widz nie na historii jako takiej i jej linearnym przebiegu ale na tym co tu i teraz, na trwaniu w teraźniejszości. Bliskie jest to zarówno Willsonowi jak i japońskiemu teatrowi Noh. Znaki , symbole, cytaty, cała gra o której była wcześniej mowa zapraszają publiczność do aktywnego uczestnictwa w przedstawieniu. Publiczność nie ma podążać za myślą reżysera ale aktywnie czytać i indywidualnie interpretować rzeczywistość sceny, poddać się magii tworzonej przez strukturę dzieła. Intensywność doznań ma spowodować dotarcie do tego co podświadome. To teatr emocji a nie rozumu.
G.Welizarowicz
Dyscyplina w potocznym rozumieniu polega na przestrzeganiu pewnego systemu glupich nakazów politycznych, społecznych , religijnych. To pociąga za sobą naśladownictwo, tłumienie popędów lub jakąś formę wykraczania poza aktualny stan rzeczy. Taka dyscyplina wiąże sie z nieustanną walką, konfliktem, któte wypaczają umysł. Dopasowujemy sie mając na względzie obiecaną lub wymarzoną nagrodę. Narzucamy sobie dyscyplinę aby coś otrzymać. Żeby coś osiągnąć, jesteśmy posłuszni i ulegli, a system- komunistyczny, religijny, czy własny-urasta do rangi autorytetu. Nie ma w tym żadnej wolności. W obrębie wąskiej kultury społecznej nie ma wolności, a ponieważ jej nie ma panuje chaos. Żyjąc w stanie tego chaosu człowiek poszukuje wolności w ideologiach, w teoriach, w tym co nazywa Bogiem. Taka ucieczka nie jest wolnością. To znów ten sam więzienny dziedziniec, który oddziela człowieka od człowieka. Wolność znajduje się poza granicami myśli; oznacza ona nieskończoną przestrzeń nie stworzoną przez tego , kto obserwuje.
J. Krishnamurti
Projekt współfinansowany z funduszu Samorządu Województwa Pomorskiego oraz Miasta Sopot.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.