Bardzo „polska” rocznica jednego z najwybitniejszych ludzi pióra. Związki Witolda Gombrowicza (ur. 4 sierpnia 1904) z Pomorzem nie były mocne, ale znaczące. To stąd właśnie, 27 lipca 1939 roku, Gombrowicz wypłynął w rejs do Argentyny, by nie powrócić już więcej do kraju. To tutejszy Teatr Miejski przyjął jego imię, a 10 stycznia 2014 odbędzie się premiera sztuki o Gombrowiczu.
Błoński: Dlaczego Gombrowicz pisał sztuki teatralne?
Jan Błoński: Dlaczego Gombrowicz pisał sztuki teatralne?
w: J. Błoński, Forma, śiech i rzeczy ostateczne, Universitas, Kraków, 2003.
Fragment:
Po kiego licha Gombrowicz pisał sztuki? Przecież – prócz lat gimnazjalnej, może studenckiej jeszcze młodości – nigdy nie chodził do teatru. Nie interesował się też inscenizacjami własnych dramatów. Wystarczał mu teatr wewnętrzny – to, co pisząc, „widział”.
Ale znów jego zachowanie – współżycie z ludźmi – miało wiele teatralnych rysów. Nie szukał dużej publiczności: dość mu było paru osób, w ostateczności jednej…, aby rozpocząć z nimi grę, grę, w której partnerzy nie od razu mogli się połapać (o ile w ogóle rozumieli, co z nimi Gombrowicz wyrabiał). Była to oczywiście gra o prestiż, o zawładnięcie uwagą innego, a przynajmniej o zbicie go z tropu… Stąd – a także z lektury całego dzieła! – wniosek, że Gombrowicza interesowało mniej to, co teatralne, czyli przedstawione publiczności…, ale raczej to, co dramatyczne, czyli wynikające ze spotkania – spięcia, zderzenia – międzyludzkiego.
Ale ta Gombrowiczowska „dramatyczność” inna od Szekspirowskiej , Molierowskiej. Nie jest – aby przypomnieć za Szondim – „relacją międzyludzką” uchwyconą w akcie „postanowienia”. W żadnym wypadku nie można też o dramaturgii Gombrowicza powiedzieć, że „słowa są wszystkie decyzjami, wypływają z sytuacji i trwają w niej” [1]. Raczej przeciwnie: te słowa mówią się jakby same, wbrew woli bohatera, mówią się też niejednoznacznie i nieostatecznie… Co gorsza, gubią się nieraz, przepływając jakby w inny rejestr; tracą kontakt z postacią, która je wypowiedziała. Można to powiedzieć zwięźlej: postacie Gombrowicza nie tylko nie są panami swego losu. One nawet nie są ze swym losem tożsame.
Za i więcej: http://www.gombrowicz.net/article954,954.html
Puzyna: Gombrowiczowski żywioł gry
w: Gombrowicz i krytycy, red. naukowa Zdzisława Łapińskiego, Wydawnictwo Literackie, Kraków-Warszawa, 1984.
Pierwodruk: w tygodniku Polityka, 1969 r., nr 35. Także w: K. Puzyna, Burzliwa pogoda. Felietony teatralne, Warszawa, 1971.
Teatr Gombrowicza mógłby ich. może wyrwać z gabinetu figur woskowych, przywrócić scenicznemu życiu. Podobnie jak myśl, że człowiek jest funkcją zbiorowości, w której żyje. I że wszystkie samotności i frustracje nic innego nie znaczą.
Sama psychologia „gęby” i „pupy” masek i luster jest w psychologii zbiorowej oczywiście tylko jedną z możliwości. Pewnym indywidualnym wariantem. Sprawdza się najlepiej w środowiskach silnie skonwencjonalizowanych, już odczuwających konwencją jako przymus. Tak się zachowujemy, kiedy zaciska się na nas sztywny gorset obyczaju, zasad moralnych, tradycji, reguł, etykiety. Kiedy dławi nas wszechwładne Heideggerowskie „się”: to się mówi, to się myśli, tego się nie robi. Kiedy każde wykroczenie przeciw „się” jest gafą, nietaktem, skandalem, wyzwaniem. I kiedy to spostrzegamy. Wtedy drzemy drwiną idiotyzm gorsetu, by dostrzec, że w pogoni za autentycznością już wpakowaliśmy się w nowy. Genetycznie i socjologicznie łatwo wyjaśnić u Gombrowicza takie spojrzenie na życie: to i ziemiaństwo, z którego pisarz pochodzi, a które już go drażni i śmieszy, i „Ziemiańska” pełna Wielkich Artystów, nie mniej, choć inaczej, uplątanych w pozy i miny, która młodego autora utwierdza w jego diagnozach. Nie sądźmy jednak, że podobne środowiska są już przeszłością tylko, lub tylko marginesem: sztywny konwenans zachowań zna równie pałac jak wieś, równie kawiarnia literacka jak wojsko, równie dyplomacja jak zebranie partyjne, równie kler jak hippisi. Gombrowicz świetnie przy tym wie, gdzie taka mechanika zagra najostrzej, najczyściej. Iwona nie bez powodu dzieje się na królewskim dworze, aOperetka…Źródło:http://www.gombrowicz.net/Puzyna-Gombrowiczowski-ywio-gry.html

Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.