10.01 Wznowienie „Testosteronu” w Nowym Teatrze w Słupsku

Aktorzy Teatru Nowego im. Witkacego w Słupsku pracują nad wznowieniem spektaklu „Testosteron”, którego premiera odbyła się w 2006 r.

Termin: 10.01.2016 r., godz. 16.00
Miejsce: Nowy Teatr im. Witkacego w Słupsku
Bilety: 30-35 zł

FB

W związku z trwającym konkursem  na dyrektora Nowego Teatru im. Witkacego w Słupsku i brak możliwości przygotowywania nowych spektakli, aktorzy zdecydowali się na wznowienie cieszącego się dużym zainteresowaniem „Testosteronu”.

Testosteron
Autor: A. Saramonowicz
Rezyseria: B. Semotiuk
Scenografia: A. Bobrowska-Ekiert

Premiera: 3.11.2006 r.
Wznowienie: 10.01.2016 r.

Obsada:
Adam Jędrosz
Jerzy Karnicki
Krzysztof Kluzik
Michał Lewandowski
Albert Osik
Tomasz Radawiec
Jacek Ryś

O spektaklu:

O czymże to rozmawiają przy wódce mężczyźni, kiedy są we własnym gronie? A jakżeby o czym innym, jak nie o płci pięknej, jej zdradliwej naturze i o własnych przewagach nad jej przedstawicielkami! Testosteron – to wszak hormon „męskości”.

Ale w tym spektaklu rozmowa nie ma posmaku samczego triumfu, zaprawia ją nutka goryczy, bo oto starannie przygotowana uczta weselna zamienia się psychodramę. Wesela nie ma, bo gwiazdka pop-kultury wystawiła właśnie syna jednego z weselników do wiatru i umknęła mu sprzed ołtarza. Miała w tym – jak się okazuje – własne wyrachowanie. Więc przy zastawionych stołach siedmiu mężczyzn, mocno przykropionych alkoholem, tyleż gorzko co dosadnie dywaguje nad kondycją płci pięknej. Konstatacja jest w zasadzie jedna: wszystkie to dziwki, oprócz – oczywiście – „naszych matek, żon i sióstr”, ale cała reszta na pewno! O ileż lepszymi jawią się mężczyźni! „Męski sposób postrzegania kobiet jest może i niewyszukany, ale w swym niewyszukaniu – uczciwy… Każdy samiec postrzega samicę jako obiekt seksualny…” tłumaczy jeden z weselników. „Znaczy się… że, by ją wypukać chciał, tak?…” – upewnia się drugi. W gronie weselników jest dwóch naukowców, w tym niedoszły żonkoś, więc i konstatacje są podparte dowodami naukowymi. Ale czy rzeczywiście o kobietach to spektakl? Rozprawiając o podstępnej i wyrachowanej naturze płci pięknej, grupka panów w rzeczywistości obnaża kondycję świata mężczyzn, ich samcze i, wydawałoby się, szowinistyczne widzenie rzeczywistości.

Testosteron to wesoła sceniczna zabawa, pełna humoru słownego i sytuacyjnego, o precyzyjnie skonstruowanej akcji, obfitującej w niespodziewany rozwój wypadków i zaskakujące zmiany relacji między postaciami. Dialogi są ostre i dosadne, ale tylko świętoszek nazwie je niesmacznymi, bo nie ma w nich intencji epatowania chamstwem.

Przy okazji jest to inteligentna i nietypowa satyra na współczesne obyczaje i współczesnych facetów, z wierzchu wulgarnych i prostackich, w głębi duszy wrażliwych, głodnych miłości i stęsknionych rodzinnego stadła. Bo kto zechce w spektaklu szukać nie tylko zabawy, odnajdzie w tych brutalnych dialogach nie tylko urażoną męską miłość własną, ale też zwykłą ludzką samotność. Bo w końcu obrzuciwszy najgorszymi słowy płeć piękną, i wynosząc na pomniki własną, przyczyn podświadomie szukają w sobie. Być może, choć tak się od siebie różnią, kobiety i mężczyźni są siebie warci. Tak samo udają kogoś, kim nie są.

Dodaj komentarz