Terminy:
31.10.2024, godz. 17.00, godz. 21.00
2.11.2024, godz. 16.00, godz. 20.00
Miejsce: Gdański Teatr Szekspirowski

Reżyseria – Maja Kleczewska
Scenografia – Wojciech Puś
Kostiumograf – Konrad Parol
Choreografia – Kaja Kołodziejczyk, Dmytro Leka
Kompozytor – Cezary Duchnowski
Dyrygent – Bohdan Tkaczuk
Chórmistrz – Natalia Bajdak
Zastępca reżysera – Roman Lucki
Asystent reżysera – Lubov Skirko

Obsada:
Konrad: Roman Lutskyi
Anioł: SobolewskiYevhenii Kholodniak
Tomasz, Adolf: Andrii Melnyk
Frejend, Mistrz ceremonii: Yurii Vykhovanets
Feliks: Oleh Panas
Żegota, Fotograf: Ivan Blindar
Lwowicz, Ochroniarz, Kelner: Liubomyr Valivots
Lwowicz, Ochroniarz, Kelner: Ihor Zakharchuk
Kirył (Piotr), Diabeł, Lokaj: Yurii Lytvynov
Ochroniarz, Asystent Kiryła: Viktor Abramiuk
Ochroniarz, Asystent Kiryła: Vladyslav Demydiuk
Senator: Pavlo Kilnytskyi
Senator: Yurii Khvostenko
Doktor: Bohdan Romaniuk
Pelikan: Oleksii Leibiuk
Pani Rollison: Nadiia Levchenko
Kmitowa: Tetiana Shavkova
Duch Konrada: Dmytro Leka
Kelner: Ostap Sloboda
Celebryci: Liliia Aramiuk, Yulia Konyk, Inna Bevza, Ivanna Sirko, Iryna Onyshchuk, Mariana Vintoniak, Oleh Panas, Yurii Vykhovanets

Reżyserka odtwarza scenę zeszłorocznego Festiwalu Filmowego w Cannes, kiedy zakrwawiona Ukrainka wywołała moralny dyskomfort wśród obecnych celebrytów, a niektórzy z nich tylko powiedzieli ze zdziwieniem „To nie jest nasza wojna. Jestem pacyfistą”.

Maja Kleczewska jest przekonana, że Ukraińcy bronią całej Europy. Odpowiada im swoją pracą: „To jest wasza wojna. I wygramy ją wszyscy razem! Bo Ukraińcy bronią każdego z nas”.

„Moim zdaniem te polsko-ukraińskie »Dziady« są uniwersalne, bo dotyczą fundamentalnego doświadczenia człowieka, którego wolność jest naruszana. I to jest doświadczenie nie tylko Polski czy Ukrainy, czy Mickiewicza, to może być doświadczenie każdego” – Maja Kleczewska

W tej odważnej interpretacji polskiej klasyki ukraińscy wojskowi z Azowstalu, którzy zostali schwytani przez Rosjan, przemawiają do sumienia widzów.

Pomysł wystawienia „Dziadów” w Ukrainie, właśnie teraz, w czasie wojny z Rosją, nie jest przypadkowy.

Reżyserka uważa, że w polskiej literaturze nie ma drugiego tak antyrosyjskiego dzieła dramatycznego i w tym sensie może ono stanowić wspólną podstawę porozumienia między oboma krajami. W dramacie „Dziady” pojawia się język rosyjski i aria Leńskiego z poematu Puszkina „Eugeniusz Oniegin”, a ta technika ma jasne zadanie – zaznaczyć naszych wspólnych wrogów.