Rafał Rutkowski dwukrotnie na zakończenie Sceny Letniej w Juracie

28 sierpnia w duecie , a dzień później solo w swoim ulubionym gatunku, czyli stan up comedy

 

„KAMIENIE W KIESZENIACH” – Marie Jones

To z pozoru banalna opowieść o zderzeniu sławnych i bogatych z „plebsem”, dla którego szczytem marzeń jest 10 minut spędzone z amerykańską aktorką. Pewnego dnia do małej irlandzkiej wioski przybywa ekipa z Hollywood, aby kręcić tu film z udziałem miejscowych statystów. To wydarzenie odegra niebagatelną rolę w życiu niejednego z nich. Tragedia uzależnionego od narkotyków nastolatka zderzona jest z niepoprawnym optymizmem statystów Charliego i Jake’a, którzy dostrzegają szansę na realizację swoich śmiałych marzeń…

Spektakl wyczarowany jest aktorstwem, światłem i muzyką. To zasługa debiutującego reżysera Krzysztofa Stelmaszyka, który skromnie mówił, że jego obecność na próbach sprowadzała się do roli pierwszego widza. Okazał się więc widzem z wyczuciem i ogromną znajomością teatralnego rzemiosła”

Paulina Sygnatowicz, „Życie Warszawy”

Rafał Rutkowski i Maciej Wierzbicki doskonale radzą sobie z zadaniami (czasem aż za dobrze, bo na granicy przesady, ale ich sprawność budzi niekłamany podziw widowni), budując postaci bez wspomagania rekwizytów, charakteryzacji czy innych dodatków: jedynym tworzywem – i w tym ograniczeniu jest szlachetność – są oni sami, ich dyspozycje fizyczne i psychiczne. Wszystko to sprawia, że powstaje spektakl czysty, klarownie przekazujący myśl autorki, a przy tym mieniący się wieloma kolorami: od parodii po liryczną refleksję. Ta zmienność nastrojów sprawia, że uwaga widza zostaje zatrzymana i to pomimo przerwy, którą teatry coraz rzadziej odważają się robić podczas przedstawienia.”

Tomasz Miłkowski, „Przegląd”

więcej

 

SEKS POLSKI One-man show Rafała Rutkowskiego

Latynosi są świetni w łóżku, Skandynawowie nie mają zahamowań, Afrykanie nie mają powodów do wstydu, Azjaci mają, ale za to technicznie są świetni. A Polacy? Co możemy dać światu w materii seksu? Jakimi jesteśmy kochankami? Czy dla naszych łóżkowych osiągnięć ma znaczenie fakt, że wiedzieliśmy, jak obalić komunizm? Czy Kopernik, Chopin , Wałęsa i papież to nasz cały wkład w seksualną historię świata? Czy to, że Adam Małysz przeleciał niejedną skocznię, jest dla nas inspiracją w naszej erotycznej drodze przez życie?

Rafał Rutkowski w swoim nowym one-man show zmierzy się z zagadnieniem seksu polskiego od czasów Mieszka I do dziś, od Wisły do Tatr, od zmierzchu do świtu i od świtu do zmierzchu. Choć jest aktorem, nie udaje, oddaje się w całości. Polko, przekonaj się sama, nie będziesz żałować. Polaku przekonaj się sam, zobaczysz, jakie pokłady wrażliwości drzemią w twojej mężnej duszy !

Gdy Rafał Rutkowski dekonstruuje pojęcie „po bożemu” albo wciąga widownię do wspólnego „oralu”, a wszyscy wokół duszą się, kaszlą i prychają – ciągle mamy jeszcze pikantny, pocieszny kabaret. Najciekawsze są jednak te sceny, gdy zapada cisza. Takich momentów w „Seksie polskim” nie brakuje, choć aktor czasem stara się je tonować, zapewniać, że się zagalopował czy pogubił. Albo że danej sceny przecież tak naprawdę wcale nie było, bo sponsorzy za nią nie zapłacili. (…) To, że seksedukacja trafiła do Polski (choćby w wersji Łubieńskiego i Rutkowskiego), jest z pewnością i przyjemne, i pożyteczne. To, że na scenie zagnieżdża się wreszcie konsternacja, może się okazać bezcenne.

Joanna Derkaczew, „Gazeta Wyborcza”

Aktor i autor odważnie bawią się tematami tabu, rozbrajają polskie traumy, zmieniają konwencje i perspektywy. Trudny temat. Śliski. A jednak Rafałowi Rutkowskiemu – specowi od stand-up comedy po polsku – udało się o życiu seksualnym Polaków opowiedzieć inteligentnie i dowcipnie, unikając wulgarności i terminów medycznych. Udało się też coś więcej – wciągnąć do zabawy widzów.

Aneta Kyzioł, „Polityka”

Więcej

 

Dodaj komentarz