Doroty: Kolak i Lulka w tegorocznym Subiektywnym spisie aktorów teatralnych

Jacek Sieradzki podsumowuje…

Dorota Kolak (mistrzostwo)

Trzeba klasy, żeby grając jedną z najsłynniejszych ról w dramaturgii, tak się poddać redukującym żądaniom reżyserki. Jej Raniewska w „Wiśniowym sadzie” nie ma w sobie kropli widowiskowego spleenu niepraktycznej damy, co zjeżdża z Paryża do rosyjskich włości, wyrzuca pańskim gestem ostatnie pieniądze i wyjeżdża zasmucona przyziemnością. Anna Augustynowicz ma za nic taki blichtr, a aktorka idzie za nią w niepozornej, czarnej, jakby roboczej sukni, grając odarty ze wszelkich ozdobników i psychologicznych kamuflaży egzystencjalny niepokój starzejącej się kobiety. Piękna, bezkompromisowa rola gwiazdy gdańskiego Wybrzeża….

Dorota Lulka (mistrzostwo)

Spróbowała zagrać siostrę Ratched z „Lotu nad kukułczym gniazdem” inaczej, niż się wszyscy przyzwyczailiśmy. Nie jak upiorną wielką pielęgniarę, tylko jako samotną kobietę, która tych wszystkich dobrowolnych wariatów traktuje jak swoje duże dzieci, odbiera im wolność dla ich dobra, a zaczyna kąsać dopiero, gdy zostanie upokorzona…

Czytaj całość

 

Dodaj komentarz