26.11 „Lot nad kukułczym gniazdem” Teatru Jaracza w WCK

Termin: 26.11.2017, godz. 18.00
Miejsce: Wejherowskie Centrum Kultury
Bilety: 19-39 zł

Dale Wasserman LOT NAD KUKUŁCZYM GNIAZDEM według powieści Kena Keseya

przekład: Bronisław Zieliński
reżyseria: Igor Gorzkowski
scenografia: Jan Polίvka
kostiumy: Magdalena Dąbrowska
muzyka: Piotr Tabakiernik
ruch sceniczny: Inga Pilchowska

obsada: Joanna Fertacz, Agnieszka Giza, Marta Markowicz, Marian Czarkowski, Jarosław Borodziuk, Grzegorz Gromek, Radosław Hebal, Grzegorz Jurkiewicz, Marcin Kiszluk, Maciej Mydlak, Paweł Parczewski, Dariusz Poleszak, Wojciech Rydzio, Artur Steranko, Marcin Tyrlik oraz studenci Studium Aktoskiego: Ewelina Bemnarek, Daniel Roman, Bartosz Ślozowski

Głównym bohaterem przedstawienia jest złodziejaszek McMurphy chcący uniknąć więzienia. Trafia na oddział zamknięty szpitala psychiatrycznego gdzie rządy sprawuje siostra Ratched.
Sprzeciw McMurphiego budzą okrutne metody wychowawcze stosowane przez personel szpitala. Zaczyna on protestować wobec tyranii panującej na oddziale. Jednak bunt przyniesie zaskakujące dla wszystkich konsekwencje…

Każdy szpital jest przestrzenią wydzieloną ze świata. Fizycznie i mentalnie. Rządzi się własnymi zasadami. Jest stabilny. Ma swój specyficzny rytm, rytuały, cykliczną powtarzalność zdarzeń. Jest wewnętrznie uporządkowany, podzielony, ma ścisłą hierarchię. Zamknięty oddział opisany przez Kena Keseya jest raczej złomowiskiem, szrotem. Zgromadzono tu egzemplarze wybrakowane i uszkodzone. Przestrzeń zamknięta.
Teatr chętnie anektuje takie przestrzenie. Wyizolowanie działa jak soczewka skupiająca. Pozwala uzyskać powiększenie. Zagęszcza relacje. Zawęża pole obserwacji. Pojawienie się kogoś obcego, bohatera, kogoś kto przybywa z zewnątrz bywa próbą dla stabilności świata. Obnaża słabości, pozory, wydobywa ukryte wady. A kiedy pojawi się pęknięcie, rzeczywistość rozwarstwia się, ukazując swoje bebechy. Ponowne ukonstytuowanie świata jest poprzedzone kryzysem. Dla bohatera wejście w tę sytuację też jest próbą. Próbą charakteru. Zaangażowanie zawsze kosztuje. Obserwować stojąc z boku jest bezpieczniej. Zwłaszcza gdy potrafimy zważyć ciężar konsekwencji.
Co każe bohaterowi wejść do gry? Przecież to czyste szaleństwo. Co każe podjąć walkę mając pełną świadomość znikomości szans na powodzenie przewrotu. Imperatyw moralny? Ken Kesey nazywa to prościej – współczucie. Powodowany współczuciem dla innych człowiek może dokonać czynów wielkich i zarazem szalonych.
Igor Gorzkowski

35R1y1H3E0T0D1Y5v006C6b0J7k1h9d0

 

Dodaj komentarz